Abp Józef Michalik nie żyje. Wzruszające słowa biskupa. "Był człowiekiem ogromnej gorliwości"

2026-05-04 14:29

Tysiące wiernych w żałobie, ogromne wzruszenie i słowa pełne wdzięczności — tak Kościół w Polsce żegna arcybiskupa Józefa Michalika. Zmarły w wieku 85 lat były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski pozostawił po sobie ogromny dorobek i — jak podkreślają duchowni — jeszcze większe świadectwo wiary. W rozmowie z Radiem ESKA wspomina go biskup Kazimierz Górny.

Wspomnienie arcybiskupa Józefa Michalika

i

Autor: Archidiecezja Przemyska, Pixabay/ Facebook

„Człowiek ogromnej gorliwości”. Wspomnienia z Rzymu i pierwszych spotkań

Śmierć arcybiskupa Józefa Michalika poruszyła środowisko kościelne w całej Polsce. Biskup Kazimierz Górny, były ordynariusz rzeszowski, wraca pamięcią do pierwszego spotkania z przyszłym metropolitą przemyskim — jeszcze w latach 80., w Rzymie.

- Doszła nas ta smutna informacja, że arcybiskup Michalik odszedł do Pana na wieczną wartę. Poznałem go w 1985 roku, podczas mojej konsekracji. Był wtedy dyrektorem Kolegium Rzymskiego i przyjął nas z ogromną serdecznością — wspomina biskup Górny.

Hierarcha przypomina, że ks. Michalik szybko został skierowany do pracy w Polsce, najpierw jako biskup gorzowski, a później — po przejściu na emeryturę abp. Ignacego Tokarczuka — jako metropolita przemyski.

- Był człowiekiem wielkiej gorliwości. Pan Bóg obdarzył go zdolnościami kierowania diecezją, metropolią, a także pięknego wypowiadania myśli. Żył problemami Polski i Europy, zawsze wierny Kościołowi — podkreśla biskup.

Zaangażowany w młodzież i życie Kościoła

Arcybiskup Michalik przez lata angażował się w inicjatywy duszpasterskie, szczególnie te skierowane do młodych. Współtworzył struktury, które później stały się fundamentem Światowych Dni Młodzieży.

- Był posłany do Rady Młodzieżowej w Rzymie. Uczestniczył w tym, co dziś znamy jako Światowe Dni Młodzieży. Młodzież była jego szczególną troską — mówi biskup Górny.

W Rzeszowie i Przemyślu — jak dodaje — cieszył się ogromnym szacunkiem i sympatią wiernych.

„Normalny, otwarty, dowcipny”. Jaki był prywatnie?

W rozmowie z Radiem ESKA biskup Górny podkreśla, że za powagą urzędu krył się człowiek niezwykle serdeczny i towarzyski.

- To był człowiek bardzo życzliwy. Interesował się turystyką, sportem, kulturą. Lubił żartować. Był otwarty, normalny, chciał rozmawiać, spotykać się. To nie był ktoś zamknięty w sobie — opowiada.

Arcybiskup Michalik pochodził z Zambrowa i — jak wspomina biskup — często podkreślał więź z rodzinnymi stronami i z kard. Stefanem Wyszyńskim.

- Cieszył się, że Polska zawsze była semper fidelis. Gdy trzeba było, zabierał głos mocno, ale zawsze zachęcał, by każdy działał zgodnie z sumieniem.

„Jeszcze mógł…”. Odejście, które zostawiło pustkę

Biskup Górny nie ukrywa, że mimo choroby arcybiskupa jego śmierć jest bolesna dla całej wspólnoty.

- Będzie żal, że odszedł. Spotkania z nim dawały wiele radości. Żył Panem Bogiem na co dzień i był świadom, że nasza wędrówka zmierza do Nieba.

Na koniec dodaje słowa pożegnania:

- Kochanemu świętej pamięci Księdzu Arcybiskupowi Józefowi życzę szczęśliwości wiecznej. Będziemy pamiętać o jego wierze, o miłości do Matki Najświętszej i o szacunku dla ludzi.

Pogrzeb arcybiskupa Józefa Michalika — program uroczystości

Uroczystości pogrzebowe odbędą się 8 i 9 maja w Bazylice Archikatedralnej w Przemyślu.

  • Piątek, 8 maja — procesja i msza żałobna
  • Sobota, 9 maja, godz. 11:00 — główna msza pogrzebowa

Po Eucharystii ciało arcybiskupa spocznie w podziemiach archikatedry

Sonda
Jak oceniasz instytucję Kościoła?
Co oznacza imię nowego papieża? "Leon XIV" to znak siły i odwagi

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki