- Awionetka awaryjnie lądowała we wtorek, 21 lipca 2026, przed godz. 12:00 w Straszęcinie (pow. dębicki) na Podkarpaciu.
- Maszyna lądowała na polu kukurydzy z powodu usterki i dymu na pokładzie, po czym stanęła w ogniu.
- Dwie osoby znajdujące się w samolocie zdołały bezpiecznie opuścić maszynę.
Do awaryjnego lądowania awionetki w Straszęcinie doszło przed godziną 12.00 we wtorek, 21 lipca. Bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy dębickich strażaków przekazał w rozmowie z Radiem Rzeszów, że maszyna miała usterkę i musiała awaryjnie lądować. Awionetka lądowała więc na polu kukurydzy, po czym stanęła w ogniu.
Na szczęście, dwóm osobom, które przebywały w samolocie udało się bezpiecznie puścić maszynę. Jak ustaliło Radio Rzeszów, awionetka miała lecieć do Krakowa, jednak kiedy zauważono dym na pokładzie, pilot podjął decyzję, by lądować awaryjnie.