„Trzeba pomagać”. Wzruszające słowa chorego Maksa po wielkim finale Łatwoganga

2026-05-25 10:19

Jeszcze kilka dni temu rodzice 8-letniego Maksa obawiali się, że nie uda im się na czas zdobyć pieniędzy na leczenie ratujące życie ich syna. Dziś, ze wzruszeniem i łzami w oczach, dziękują tysiącom ludzi oraz Łatwogangowi, który przejechał niemal całą Polskę, by wesprzeć chłopca walczącego ze śmiertelną chorobą. Dzięki tej niezwykłej akcji udało się zebrać ponad 20 milionów złotych dla trójki chorych dzieci. Dla rodziny Maksa to nadzieja na przyszłość, o której jeszcze niedawno mogli jedynie marzyć.

Youtuber Łatwogang pokonał trasę z Zakopanego do Gdańska dla chorego Maksa

8-letni Maks Trocki zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a — śmiertelną chorobą powodującą stopniowy zanik wszystkich mięśni i prowadzącą do przedwczesnej śmierci. Nadzieją dla chłopca jest niezwykle kosztowna terapia genowa, która może zatrzymać rozwój DMD. To właśnie dla Maksa oraz dwóch innych ciężko chorych dzieci influencer Łatwogang w piątek, 22 maja po godzinie 16 rozpoczął rowerową trasę z Zakopanego do Gdańska.

Do mety dotarł w niedzielę, 24 maja po godzinie 21. Po ponad 53 godzinach niemal ciągłej jazdy miał za sobą blisko 670 kilometrów. W trakcie całej akcji udało się zebrać ponad 20 milionów złotych, a duża część tej kwoty zostanie przeznaczona właśnie na leczenie 8-letniego Maksa.

Ośmioletni Maks dziękuje Łatwogangowi na mecie w Gdańsku

Na mecie w Trójmieście Łatwogang zaznaczał, że sukces zbiórki to efekt zaangażowania wszystkich osób, które oglądały transmisję i wpłacały pieniądze. W Gdańsku czekały na niego tłumy ludzi śledzących wcześniej całą wyprawę w internecie. Wśród nich był także Maks, dla którego influencer zorganizował tę akcję.

- Lubię Piotrka za to, że zrobił dla mnie wielką akcję, która jest teraz znana. Mam nadzieję, że będzie teraz liderem Polski. Trzeba pomagać, bo kiedyś to może się odwrócić w drugą stronę i to my możemy potrzebować pomocy. Czuję zmęczenie, ale mam dalej siłę. Ja śledziłem live'a, ciągle dawałem "serduszka". Naprawdę bardzo dziękuję Piotrkowi za tę zbiórkę, którą zrobił dla mnie - mówił 8-letni Maks.

Ogromnych emocji nie ukrywali również rodzice chłopca. Mama Maksa przyznawała, że cała rodzina jest wzruszona skalą pomocy i tym, że to właśnie ich syn został objęty akcją Łatwoganga. Zebrane pieniądze mają pomóc w sfinansowaniu terapii genowej w Stanach Zjednoczonych, której koszt sięga 12 milionów złotych.

- Jesteśmy przeszczęśliwi z tego powodu, że wybrał właśnie Maksa. Że dla niego to robi. To są emocje, których się chyba nie da wypowiedzieć tak naprawdę. Trzymamy kciuki za niego. To jest ekstremalnie ciężkie. Jedzie od piątku tak naprawdę bez przystanku. Także jesteśmy całym sercem z nim - mówiła mama Maksa w rozmowie z Radiem Eska.

Równie wzruszony był ojciec 8-latka, który przyznał, że akcja dała jego synowi realną szansę na życie.

- Jesteśmy mega szczęśliwi. Plan jest taki, że chcemy żeby nasz syn jak najszybciej dostał lekarstwo i chcemy pracować, żeby było coraz lepiej. Jeszcze teraz to do nas nie dociera. Jesteśmy trochę zmęczeni, ale gdy w ogóle dowiedzieliśmy się, że Piotrek (Łatwogang - red.) chce pomóc Maksowi, nie liczyliśmy na aż tak wielki odzew. I przede wszystkim, że to tak szybko się stanie, bo w niecałe dwa dni zebrał 12 milionów złotych. To jest coś niewytłumaczalnego - mówił ojciec chorego Maksa.

Zbiórka Łatwoganga pomoże też 4-letniemu Adasiowi i 2-letniemu Wojtusiowi

Już w niedzielny poranek udało się osiągnąć pierwszy cel zbiórki. Niedługo później ruszyły kolejne akcje pomocy dla następnych dzieci. Jednym z chłopców jest 4-letni Adaś Orlik z Morzyczyna pod Szczecinem, który również cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne’a — ciężką chorobę genetyczną prowadzącą do zaniku mięśni i odbierającą dzieciom sprawność.

Pomocy potrzebuje także 2-letni Wojtuś, walczący z tą samą chorobą. Rodzice chłopca próbują zebrać 15,4 miliona złotych na terapię genową w Stanach Zjednoczonych. Przez siedem miesięcy udało się zgromadzić jedynie 65 tysięcy złotych, dlatego w tej walce ogromne znaczenie ma każda kolejna wpłata i każdy dzień.

Przebudowa pętli tramwajowej w Lesie Gdańskim. Byliśmy na placu budowy!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki