Kim jest BESTIA, która SKATOWAŁA dostawcę pieczywa w Jaworniku Polskim? Nowe fakty [WIDEO]

2020-10-29 17:57 Beata Olejarka

Adam Sz. (29 l.) z Jawornika Polskiego, który jest podejrzewany o skatowanie Wojciecha G., dostawcę pieczywa do jednego z tamtejszych sklepów, jest doskonale znany policji. Mężczyzna ma na swoim koncie m.in. kradzieże i włamania. Dzięki jego bogatej kryminalnej przeszłości, funkcjonariuszom pracującym przy usiłowaniu zabójstwa, jakiego miał się dopuścić ten bandyta, udało się go natychmiast zidentyfikować i złapać. Co o nim wiemy?

W ubiegły poniedziałek, po godz. 3.00 nad ranem, policjanci z Przeworska zostali zawiadomieni, że przed jednym ze sklepów w Jaworniku Polskim, leży zakrwawiony mężczyzna. Funkcjonariusze pojechali na miejsce i zastali tam zespół karetki pogotowia, który udzielał pomocy Wojciechowi G. (60 l.) Ten w ciężkim stanie trafił on do szpitala. Od razu było wiadomo, że  w tym miejscu doszło do bestialskiej zbrodni.

Zobacz też: Adam Sz. SKATOWAŁ bejsbolem 60-latka. DRASTYCZNE nagranie z Jawornika! [GALERIA, WIDEO]

Sklep, w którego rejonie znaleziono ofiarę, posiadał monitoring. W oparciu o jego zapis ustalono, że kierowca volkswagena przyjechał do sklepu i przywiózł poranną dostawę pieczywa. Po wyjściu z auta został zaatakowany od tyłu przez innego mężczyznę, przedmiotem przypominającym kij bejsbolowy. Kiedy przewrócił się na ziemię, napastnik jeszcze wielokrotnie zadawał mu uderzenia po głowie i innych częściach ciała. Sprawdzał też jego kieszenie, po czym wsiadł do samochodu dostawcy i odjechał w nieznanym kierunku – informowała Justyna Urban, rzecznik prasowy KPP w Przeworsku.

Sprawca, jak wynikało z zapisów monitoringu, był zamaskowany. Jednak policjanci od razu rozpoznali Adama Sz., który był im doskonale znany. To wielokrotnie notowany mieszkaniec Jawornika Polskiego. Mieszkał kilkanaście metrów od miejsca, gdzie doszło do bestialskiej napaści.

Drastyczne nagranie z pobicia dostawcy pieczywa w Jaworniku Polskim

– Praca wykrywcza funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Kańczudze oraz wydziału kryminalnego z komendy w Przeworsku pozwoliła na ustalenie tożsamości domniemanego sprawcy i podjęcie błyskawicznych działań zmierzających do jego zatrzymania. Szeroko zakrojone działania na skalę ogólnokrajową doprowadziły do zatrzymania mężczyzny jeszcze tego samego dnia. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu namierzyli skradzionego volkswagena i zatrzymali kierującego nim mężczyznę – dodała Urban.

Adam Sz. od początku był agresywny. Ze skradzionego samochodu dostawcy pieczywa wyrzucił chleb na autostradzie, ale cały czas miał ze sobą kij, którym skatował bezbronnego dostawcę. Bestia został przekonwojowana spod niemieckiej granicy do Przeworska, gdzie usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa z użyciem niebezpiecznego narzędzia. – Podejrzany całkowicie odmówił składania wyjaśnień. Co do samego przebiegu zarejestrowanego zdarzenia zasłaniał się niepamięcią – informowała Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Napastnik trafił do aresztu na trzy miesiące. Śledczy próbują ustalić, co nim kierowało, że dopuścił się tak dramatycznej zbrodni. Sąsiedzi mówią o Adamie Sz., niechętnie. Zaznaczają, że zawsze był skryty. Nigdy nie wdawał się w dyskusje i nie okazywał żadnego zainteresowania nikim.

– To biedna rodzina. Ojciec budował im nowy dom, obok tego ich starego. Ale zostawił ich, odszedł i wszystko zostało nieskończone. Adam mieszkał w tym nowym domu, coś tam robił, ale on zawsze był tak z dala od wszystkich, nie wiadomo co mu w głowie siedziało. Tam było kilkoro dzieci, niestety ich mama jest w jakimś szpitalu czy ośrodku, bo jest bardzo chora. Te dzieci trochę zawsze musiały dbać o siebie same. Nie wiem, co w niego wstąpiło, że tak się rzucił na tego biednego człowieka! Co on tam robił o 3.00 w nocy i czego chciał? Bóg jeden raczy wiedzieć. On kiedyś był inny, potem poszedł do więzienia i tak się z nim porobiło – relacjonował najbliższy sąsiad.

Policjanci z przeworskiej Komendy znali wcześniej Adama Sz. – 29-latek był wcześniej karany za kradzież, kradzież z włamaniem i rozbój. Przebywał też w zakładzie karnym – informowała Justyna Urban.

Czy dwa lata w więzieniu odbiły się takim i piętnem na życiu tego człowieka, że chciał zabić z premedytacją starszego niewinnego mężczyznę, który dostarczał pieczywo?

Masz podobny temat? Napisz do autora tekstu: podkarpacie@se.pl.