- Ks. Stanisław Zbojnowicz zginął w czwartek rano w jarosławskim opactwie w wyniku ataku nożownika. 31-letni Ihor M. zaatakował łącznie pięć osób, z czego dwie nadal walczą o powrót do zdrowia.
- Podczas mszy żałobnej 28 września ujawniono, że ks. Zbojnowicz prawdopodobnie trzymał klucz do tabernakulum w momencie śmiertelnego ciosu.
- Dwudniowe uroczystości pogrzebowe zakończą się we wtorek 29 września mszą świętą w kościele parafialnym w Grzęsce o godzinie 11:00. Duchowni wspominali księdza Stanisława jako gorliwego spowiednika i "męczennika konfesjonału".
Okrutna zbrodnia w opactwie w Jarosławiu. Nowy szczegół wyszedł na jaw. "Byłeś diamentem"
Ks. Stanisław Zbojnowicz stracił życie w wyniku ataku nożownika na terenie jarosławskiego opactwa. Podczas dzisiejszej (28 września) mszy żałobnej, której przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal, na jaw wyszedł nowy i niezwykle symboliczny szczegół dotyczący ostatnich chwil życia duchownego. Ks. Rafał Szykuła przekazał, że gdy ksiądz Stanisław otrzymał śmiertelne ciosy prawdopodobnie trzymał klucz do tabernakulum. - Niósł go do kościoła na mszę świętą - powiedział duchowny, który tymczasowo przejął obowiązki administratora jarosławskiego rektoratu w miejsce rannego ks. Marka Pieńkowskiego. Wzruszające słowa padły również podczas kazania.
- Po prostu Bóg dał go nam na 67 lat, aby był dla nas darem i pomocą. (...) To opactwo stało się dla Ciebie - ks. Stanisławie - Nazaretem. To opactwo było dla Ciebie wszystkim. Z całych sił starałeś się w tym opactwie posługiwać. Byłeś gorliwym spowiednikiem. Spotkani tutaj ludzie mówili o Tobie "męczennik konfesjonału". Jeśli był czas posługiwania, to nie było możliwości, żeby on z konfesjonału wyszedł. Przychodził co do minuty i był co do minuty, a jeśli było więcej ludzi do spowiedzi, to spowiadał dotąd, aż wszystkich ludzi wyspowiadał. (...) Był ogromnie gościnnym człowiekiem. Zapraszał na kawę, na herbatę. Wszystko co dotyczyło jego mieszkania wykonywał sam, nie prosząc o żadną pomoc. Mówił: "mam zdrowe ręce, więc będę sam to wszystko wykonywał". Był to człowiek ubogi i nie szukający wygód. Takim Cię księże Stanisławie widziałem. Byłeś diamentem w tymże opactwie - mówił duchowny wygłaszający kazanie.
Kiedy pochówek księdza Stanisława?
Dwudniowe uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza zakończą się we wtorek, 29 września. W kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Grzęsce o godzinie 10:30 rozpocznie się wspólna modlitwa różańcowa, natomiast o godzinie 11:00 odprawiona zostanie msza święta pogrzebowa pod przewodnictwem biskupa pomocniczego przemyskiego Stanisława Jamrozka.
Przypomnijmy, że do krwawego zdarzenia doszło w czwartek rano. Napastnik, którym okazał się 31-letni Ihor M., wtargnął na teren opactwa z ostrym narzędziem. Mężczyzna zaatakował kuchennym nożem pięć osób. W wyniku tego bestialskiego czynu zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, a dwie inne osoby w stanie ciężkim trafiły do szpitala. Jedna z rannych kobiet wciąż walczy o powrót do zdrowia w placówce medycznej w Przeworsku.