Spis treści
Owczarek niemiecki zostawiony na śmierć w Nadleśnictwie Rymanów
Wspólny patrol leśników z Rymanowa i Dukli oraz funkcjonariuszy Państwowej Straży Łowieckiej doprowadził do uratowania czworonoga na rzadko uczęszczanym terenie. Mundurowi zauważyli młodego owczarka, który został uwiązany do drzewa na bardzo krótkiej smyczy uniemożliwiającej mu swobodne ruchy. Zwierzę dodatkowo zaplątało się w pobliskie zarośla, a o jego dramatycznej walce o przetrwanie świadczyła mocno wydeptana ziemia wokół pnia. Obok psa stały jedynie puste miski, co zdaniem leśników jednoznacznie wskazuje na to, że mógł on spędzić w tym odludnym miejscu nawet trzy pełne doby.
Odnalezienie czworonoga w tak tragicznym położeniu wstrząsnęło interweniującymi służbami. Szef Straży Leśnej w Nadleśnictwie Rymanów, Rafał Wróblewski, wypowiadając się dla Polskiej Agencji Prasowej na temat tego bulwersującego incydentu, nie ukrywał emocji związanych z dramatem zwierzęcia.
„Wolę nie myśleć, co byłoby, gdyby pies musiał jeszcze parę dni czekać na ratunek”
Wyczerpane zwierzę ostatecznie otrzymało niezbędną pomoc w odpowiednim momencie i po uwolnieniu z więzów zostało bezpiecznie przetransportowane do schroniska w Lesku.
Policja i gmina Jaśliska powiadomione o znęcaniu się nad psem
Informacja o celowym porzuceniu owczarka trafiła już na biurka funkcjonariuszy policji oraz urzędników z Gminy Jaśliska. Leśnicy podkreślają przy okazji, że choć pozbywanie się domowych pupili to zjawisko typowe dla sezonu urlopowego, w tym roku podobne sytuacje zaczęły pojawiać się już wczesną wiosną. Służby systematycznie apelują o reagowanie na każdy przypadek okrucieństwa.
Prawo o ochronie zwierząt traktuje pozostawienie psa w lesie na pewną śmierć jako bezwzględną formę znęcania się, co rodzi poważne konsekwencje. Zgodnie z przepisami winny takiego działania może trafić do zakładu karnego na 3 lata, a przy udowodnieniu szczególnego okrucieństwa wyrok ten wzrasta do 5 lat więzienia. Ponadto sądy bardzo często orzekają w takich sprawach całkowity zakaz opieki nad jakimkolwiek czworonogiem oraz wysokie kary finansowe przeznaczone na wsparcie organizacji prozwierzęcych.