Ciąg komunikacyjny rozpoczynałby się na granicy miasta Rzeszowa i miasta Boguchwała i wprowadzałby ruch w kierunku południowym. W zakresie planowana jest budowa dwóch mostów – jednego na rzece Wisłok i jednego na rzece Strug. (...) Trasa miałaby liczyć nieco ponad 9 km, z czego 7,5 km przebiegałoby przez teren Rzeszowa. (...) - tłumaczył podczas konferencji starosta, Józef Jodłowski.
Most na Wisłoku miałby mieć zbliżone parametry do propozycji Ratusza. W założeniu obwodnica miałaby być czteropasmowa, z dwoma pasami w każdym kierunku ruchu i z sześcioma skrzyżowaniami typu rondo – dwa zostałyby wybudowane na terenie powiatu rzeszowskiego, zaś pozostałe cztery na terenie stolicy innowacji.
Oprócz rozwiązania problemów komunikacyjnych dla Rzeszowa, Tyczyna i Boguchwały jednocześnie, nowa propozycja ma także, zdaniem starosty, inne zalety - Przebieg drogi poprowadzony jest głównie przez tereny niezabudowane oraz nieużytki rolne. Przedsięwzięcie jest komplementarne m. in. do trwającej rozbudowy ulicy Podkarpackiej w Rzeszowie, rozbudowy alei Sikorskiego czy zakończonej budowy łącznika węzła S-19 Rzeszów – Kielanówka z ulicą Podkarpacką. Największą zaletą planowanej drogi w proponowanej lokalizacji jest aspekt społeczny – mała ilość wyburzeń, nieznaczna zajętość terenów gdzie zostały wybudowane domy.
Nowy projekt budowy południowej obwodnicy Rzeszowa na gorąco skomentował zastępca prezydenta miasta Rzeszowa, Marek Ustrobiński - Urząd Miasta Rzeszowa popatrzy szerzej na tą sprawę. Musi się porozumieć z Urzędem Boguchwały, Tyczyna, starostą i marszałkiem na temat możliwości realizacji tej drogi po tej trasie. Na pierwszy rzut oka propozycja jest ciekawa i będziemy się nad nią poważnie zastanawiać.
Zdaniem zastępcy prezydenta taka opcja rozwiązuje komunikacyjny problem nie tylko miasta, ale także województwa.