Cerkiew w Oparówce zlokalizowana jest w powiecie strzyżowskim na Podkarpaciu, jest obecnie aktywną świątynią rzymskokatolicką, zarządzaną przez parafię w Wysokiej Strzyżowskiej. Jej murowana bryła, wzniesiona w 1912 roku, zastąpiła starszą, drewnianą budowlę z 1700 roku. Obok cerkwi dumnie stoi drewniana dzwonnica, dodana w 1949 roku. Projektantem tego sakralnego obiektu był słynny architekt Wasyl Nahirnyj, który nadał jej charakterystyczny, nawiązujący do ukraińskiego stylu narodowego, kształt. To architektoniczne dziedzictwo stanowi ważny element krajobrazu kulturowego regionu, przyciągając nielicznych, lecz doceniających jej wartość historyczną, badaczy i turystów.
Opowieści o olbrzymach
Prawdziwy dreszcz emocji budzi jednak lokalna legenda, która krąży wokół cerkwi w Oparówce. Według podań, podczas rozbiórki starej, drewnianej świątyni, liczącej sobie ponad dwa stulecia, budowlańcy natrafili na niezwykłe znalezisko. Tuż przy ołtarzu odkryto grobowiec, w którym spoczywały szczątki... czterech mężczyzn o nieprzeciętnych rozmiarach, określanych mianem „olbrzymów”! Robotnicy, zaskoczeni tym odkryciem, mieli przenieść kości na pobliski cmentarz. Czy to tylko mroczna opowieść przekazywana z pokolenia na pokolenie, czy jest ziarno prawdy w tej historii?
Zamieszańcy na Podkarpaciu
Oparówkę nazwać można krainą Zamieszańców. Rusini, którzy zamieszkiwali przed II wojną światową miejscowości między Krosnem, Strzyżowem i Niebylcem założyli 10 miejscowości, m.in. Oparówkę. Żyli w zgodzie z Polakami, współtworząc lokalną społeczność i wzbogacając historię Podkarpacia o swoje tradycje i zwyczaje. Nazywano ich Zamieszańcami, bo osiedlili się wśród obcej ludności. Przybyli w XV wieku, ale w ramach akcji Wisła po około 500 latach zostali wywiezieni na Ukrainę.
Dziś cerkiew w Oparówce i otaczające ją tereny są cichymi świadkami zarówno dawnej świetności, jak i dramatycznych losów ludzi, którzy ją budowali i zamieszkiwali.