Podkarpackie niedźwiedzie pod lupą rządu. Specjalna strategia po tragedii w Płonnej

2026-05-06 14:07

Tragiczne wydarzenia na Podkarpaciu ponownie rozpaliły emocje wokół obecności niedźwiedzi brunatnych w Bieszczadach. Po śmierci 58-latki, do której doszło kilka tygodni temu, na Podkarpaciu (kobieta zginęła spacerując po lesie, zaatakowana przez niedźwiedzia) narasta niepokój – mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo, a część z nich domaga się ograniczenia populacji tych drapieżników, składając wnioski o odstrzał w lokalnych samorządach. Rząd chce jednak, by eliminowanie poszczególnych osobników było ostatecznością i proponuje szereg rozwiązań, które mają poprawić sytuację i ostudzić emocje.

niedźwiedź

i

Autor: Pixabay.com

Teraz ma się to zmienić. Ministerstwo, we współpracy z Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, przygotowało projekt pierwszej ogólnopolskiej strategii dotyczącej niedźwiedzi. Propozycje dotyczące niedźwiedzi są częścią nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, która pozytywnie przeszła przez sejm, komisje senackie, a teraz trafiła pod głosowanie izby wyższej.

Nowy program ma kilka filarów i – co ważne – ma być w dużej mierze finansowany ze środków unijnych. Sporo rozwiązań nie jest nowych. Wzorem do ich wdrożenia w Bieszczadach i na Podkarpaciu ma być Tatrzański Park Narodowy, gdzie część podobnych pomysłów sprawdza się od lat.

Podstawą ma być telemetria, czyli monitorowanie zwierząt za pomocą nadajników. Na ten cel przeznaczono około 16 mln zł. W TPN to rozwiązanie działa od lat i skutecznie pozwala dokładnie śledzić zachowania niedźwiedzi i drogi ich poruszania się. Dzięki temu wiadomo np., że drapieżniki regularnie odwiedzają miejsca, gdzie łatwo zdobyć jedzenie – szczególnie źle zabezpieczone śmieci. W nowelizacji i strategii ws niedźwiedzi znalazł się więc też pomysł na wdrożenie „niedźwiedzioopornych” śmietników, czyli takich koszy, których te drapieżniki nie będą w stanie otworzyć, a to z czasem zniechęci je do podchodzenia blisko osad ludzkich. W ramach wsparcia mieszkańców, rząd przeznaczy około 4 mln zł na tego rodzaju specjalne pojemniki.

Plan zakłada też działania na dłuższą metę czyli m.in. sadzenie roślin, które są naturalnym pokarmem niedźwiedzi (np. buki, dęby, jeżyny). Wszystko po to, by zatrzymać zwierzęta w ich naturalnym środowisku i ograniczyć ich migrację w kierunku wsi i miasteczek.

Ważna rola edukacji

Dużą rolę ma odegrać również edukacja. Bieszczadzki Park Narodowy już rozpoczął nieformalne działania w tej sprawie. Jednym z przykładów jest nagranie pokazujące turystów robiących zdjęcia przy gawrze niedźwiedzia – miejscu, które dzień później opuściła niedźwiedzica z młodymi. To sytuacja skrajnie niebezpieczna. Pracownicy Parku uchwycili oba momenty dzięki fotopułapce. Opublikowali zestawienie zdjęć, informując jak skrajne ryzyko podjęli ludzie podchodząc do wydrążonej między korzeniami starego drzewa gawry.

Eksperci przypominają, że wybierając się do lasu, w którym mogą przebywać niedźwiedzie - warto mieć przy sobie gwizdek i sygnalizować swoją obecność, absolutnie nie zostawiać jedzenia i śmieci oraz co najważniejsze - unikać zbliżania się do dzikich zwierząt i miejsc, które mogą zamieszkiwać.

Najbardziej konkretna zmiana w nowej strategii dotyczy bezpieczeństwa. Według rządowego pomysłu – ma powstać ma specjalny zespół interwencyjny, składający się z kilkunastu osób, w tym weterynarzy, leśników i myśliwych.

- Zmiana ustawy o ochronie przyrody dotyczy też możliwości używania tzw. broni gładkolufowej, czyli gumowych kul przez tę specjalną grupę. Jej głównym zadaniem będzie odstraszanie niedźwiedzi, które zbliżą się do ludzi. – tłumaczy wiceminister środowiska Mikołaj Dorożała, który podkreśla, że eliminacja poszczególnych osobników ma być wyłącznie ostatecznością, a nie działaniem prewencyjnym. Nowe przepisy mają więc umożliwić używanie broni gładkolufowej z gumowymi kulami także poza parkami narodowymi – dziś takie działania są mocno ograniczone.

Emocje wciąż silne

Na Podkarpaciu emocje wciąż jednak nie opadają. Mieszkańcy chcą czuć się bezpiecznie, a przyrodnikom zależy, by Bieszczady jako jeden z najcenniejszych przyrodniczo regionów Polski – zachowały swoją naturę. Plan rządu zakłada więc, że nowa strategia pogodzi te dwa światy: ochroni ludzi, ale też nie naruszy populacji niedźwiedzi.

Po pracach w senacie, nowelizacja ustawy o ochronie przyrody, która zakłada wszystkie powyższe zmiany – jeszcze w tym tygodniu ma szanse trafić na biurko prezydenta.

Czy potrafisz właściwie określić płeć zwierząt?
Pytanie 1 z 10
Samiec sarny to:
Niedźwiedzie napełniają brzuszki przed snem

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki