Jak powiedział PAP strażak, pożar rozpoczął się od pryzmy śmieci. Strażacy zdołali powstrzymać ogień przed rozprzestrzenieniem się ognia na pobliską halę magazynową. - Obecnie koncentrujemy się na dogaszaniu zarzewi ognia ukrytych wewnątrz składowiska. Dlatego śmieci są wywożone i przelewane wodą – zaznaczył Pająk.
W akcji gaśniczej uczestniczyło ponad 100 strażaków. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) rozesłało do mieszkańców powiatu strzyżowskiego komunikat ostrzegawczy. Z powodu gęstego dymu zalecono pozostanie w domach i zamknięcie wszystkich okien oraz drzwi, ograniczenie przebywania na zewnątrz oraz rezygnację z aktywności fizycznej w rejonie zadymienia.
Czytaj też: 23-latka śmiertelnie rażona prądem! Weszła na słup. Tragiczny finał imprezy na Podkarpaciu
Jak powiedział PAP Pająk zadymienie jest obecnie znacznie mniejsze, ale mieszkańcy nadal powinni stosować się do wydanych ostrzeżeń. Na miejscu wciąż pracują specjalistyczne jednostki, w tym grupa chemiczna oraz samochód MobiLab z Leżajska, który na bieżąco monitoruje parametry powietrza w okolicach pożaru. Są też przedstawiciele WIOŚ.
W pożarze nikt nie ucierpiał.