Pracownicy szpitala w Lesku drżą o pensje. Przyjdą kolejne cięcia?

2026-03-26 17:41

Personel szpitala w Lesku funkcjonuje w rosnącym napięciu. Niedawno nowa dyrekcja podjęła decyzję o ograniczeniu wysokości pensji za luty z powodu fatalnej kondycji finansowej placówki. Teraz wśród załogi krążą obawy przed kolejnymi, jeszcze głębszymi cięciami wynagrodzeń, sięgającymi nawet połowy pensji.

szpital

i

Autor: Pixabay.com

Obniżone pensje w leskim szpitalu

Sprawę trudnej sytuacji finansowej placówki opisywaliśmy na początku marca. Wtedy to w komunikacie do załogi dyrektor przekazał, że z powodu skrajnie złej sytuacji ekonomicznej, wynagrodzenia za luty zostaną wypłacone jedynie w 75 proc. O motywach tej decyzji Mirosław Leśniewski mówił w rozmowie z reporterem Radia ESKA.

- Powodem jest to, że po prostu na koncie szpitala [...] nie było pełnej sumy na wypłacenie wynagrodzeń. Wystarczyło na wypłacenie 75 proc. Pozostałą sumę wypłacimy, jak tylko pojawią się warunki do tego, żeby to wszystko uzupełnić. [...] Nie mam dofinansowania z ministerstwa, nie mam na razie dofinansowania w ogóle znikąd. W tym momencie to jest sytuacja doraźna, a w którą stronę się rozwinie - nie mam pojęcia. To jest sytuacja, którą zastałem [...]. Musiałem podjąć taką decyzję, bo fizycznie nie było więcej pieniędzy na koncie - powiedział.

Krok ten natychmiast wywołał protesty załogi. Magdalena Dąbrowska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Szpitalu Powiatowym w Lesku zapowiedziała zdecydowane kroki. Ostrzegła, że jeśli zaległe pieniądze nie wpłyną na konta pracowników, powiadomią oni organ założycielski, wojewodę, Ministerstwo Zdrowia oraz Państwową Inspekcję Pracy.

Pracownicy szpitala w Lesku boją się o swoje wypłaty

Na piątek zaplanowano spotkanie władz powiatu ze związkowcami z leskiej placówki. Głównym tematem rozmów będą obniżki pensji i trudna sytuacja finansowa szpitala. Ma to być wstęp do stworzenia planu naprawczego. Mimo to, pracownicy wciąż żyją w niepewności co do swoich kolejnych wypłat. Według ustaleń reportera Radia ESKA wśród personelu krążą plotki o groźbie kolejnych cięć, tym razem sięgających nawet 50 proc. Brak jasnych komunikatów od dyrekcji pogłębia zdenerwowanie, zwłaszcza że termin wypłat zbliża się wielkimi krokami.

- Rzeczywiście chodzą takie pogłoski. Mamy koniec marca, więc pracodawca powinien już mniej więcej wiedzieć, w jakim stopniu wypłaci wynagrodzenia. My oczywiście oczekujemy wyrównania za miesiąc luty oraz pełnej wysokości wynagrodzeń za miesiąc marzec - zaznaczyła Magdalena Dąbrowska.

CIESZYŃSKI: RZĄD NAGANIA PACJENTÓW PRYWATNEJ SŁUŻBIE ZDROWIA | Poranny Ring
SuperZdrowi
Czy konflikt na Bliskim Wschodzie uderzy w bezpieczeństwo lekowe w Polsce? SuperZdrowi

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki