Osiemdziesiąt lat temu gen. Kazimierz Sosnkowskie osobiście wmurowywał kamień węgielny pod budowę szkoły w Antoniowie nieopodal Stalowej Woli. Potem po wielu perypetiach szkoła dostała imię generała. Wojskowe Biuro Historyczne, też funkcjonuje pod patronatem generała Sosnkowskiego. Lokalna społeczność, sponsorzy, instytucje i właśnie Wojskowe Biuro Historyczne założyli komitet budowy pomnika i zbierali fundusze. Monument, który stanął przed szkołą kosztował 60 tys. zł i był jedynym pełnym pomnikiem generała na świecie. Jest kilka jego popiersi, ale pomnik był jeden. Wykuty z bryły wapienia janikowskiego. Odsłonięty i poświęcony z wielką pompą miał strzec szkoły i uczniów. Ale nad wioską górowała zaledwie rok. W weekend ktoś wszedł na pomnik i urwał z niego głowę! To był większy kawałek pomnika, został oderwany po kołnierzyku. Zbezczeszczony pomnik rzucił się cieniem na lokalna społeczność. Dyrektor Szkoły w Antoniowie jest załamany takim obrotem sprawy
- Właśnie był rzeźbiarz. Oglądała pomnik. Stwierdził, że o wiele łatwiej będzie „dokleić” starą głowę, a nie rzeźbić całkiem nową. Proszę osobę, która to zrobiła, żeby oddała oderwaną część pomnika. Obojętnie w jakim by nie była stanie, proszę, żeby ja zwrócono- apelował Tadeusz Stopyra.
Dyrektor szkoły podejrzewa, że był to głupi chuligański wybryk, ale nie może pogodzić się z faktem iż pomnik stoi przed szkołą bez głowy. Sprawę zgłosił na policję, która szuka pomnikowego grabieżcy.
Masz podobny temat?
Napisz do autora tekstu: