Żegnaj zapałkowy królu! Nie żyje Marian Zbierak, twórca niepowtarzalnych makiet

2021-10-14 21:12
Żegnaj zapałkowy królu! Nie żyje Marian Zbierak, twórca niepowtarzalnych makiet
Autor: Facebook Żegnaj zapałkowy królu! Nie żyje Marian Zbierak, twórca niepowtarzalnych makiet

14 października 2021 roku rodzina poinformowała o śmierci Mariana Zbieraka(67 l+.) Emeryt wielokrotnie występował na łamach Super Expressu i pokazywał swoje niezwykle prace z zapałek. Ostatni raz mieliśmy spotkać się w mijającym tygodniu, ale stan artysty nie pozwalał na to. Przyjaciele piszą, że odszedł robić zapałkowe rzeźby w niebie.

Marian Zbierak mieszkał w Pawłosiowie pod Jarosławiem. Miał problemy z biodrem, które uziemiły go w domu. Chorobę i nadmiar wolnego czasu przekuł w pasję. Kilka godzin dziennie tworzył. Malował, wyklejał i strugał. Na łamach Super Expressu pisaliśmy o nim wielokrotnie. Był patriotą i sympatykiem sztuki. Swoimi pracami artystycznymi upamiętniał ważne wydarzenia historyczne, oraz obiekty z ukochanego Jarosławia. Spod jego "dłuta" wyszedł m.in. Józef Piłsudski. Pomnik z zapałek przedstawia Marszałka na Kasztance w otoczeniu legionistów.

Zobacz koniecznie: Wystrugał marszałka z zapałek [ZDJĘCIA]

Artysta do wykonania tego dzieła użył 30 tysięcy zapałek. Potem były coraz większe projekty. Do kolejnego użył aż 80 tys. zapałek! Był to "Cud nad Wisłą", czyli bitwę warszawską z sierpnia 1920 roku, kiedy to polscy żołnierze zatrzymali nacierające na stolicę wojska bolszewickie. Praca miała być przypomnieniem tamtych dramatycznych wydarzeń i hołdem dla wszystkich obrońców Ojczyzny, bo tak mało jest pomników tamtych bohaterów, a to przecież jedna z największych bitew świata - podsumował artysta. Była makieta Jarosławskiego Opactwa ze 150 tysięcy zapałek! Była też makieta Bazyliki świętego Piotra  z 30 tysięcy zapałek.

Zrobił Chrystusa z Rio de Janeiro za pomocą zapałek

Żegnaj zapałkowy królu! Nie żyje Marian Zbierak, twórca niepowtarzalnych makiet

W ostatnim czasie stan zdrowia artysty się pogorszył. Marian Zbierak przekazał część swoich prac właśnie Jarosławskiemu Opactwu. Wśród nich były m.in. To m.in. rzeźby św. Jana Pawła II, bł. Stefana - Prymasa Tysiąclecia, Chrystusa Zbawiciela z Rio de Janeiro oraz mini makieta Opactwa umieszczona w butelce. 

Każda z prac pochłonęła kilka miesięcy z życia artysty. W ostatnim czasie pisał na portalu społecznościowym, że stan jego zdrowia się pogorszył. Choroba każdego dnia zbierała coraz większe żniwo. Artysta chciał nawet sprzedać kilka swoich prac, by zebrać środki na leczenie. Nie zdążył. Odszedł w Dzień Edukacji Narodowej. Jego ostatnie pożegnanie odbędzie się 16 października w Maleniskach.

Masz podobny temat? Napisz do autora tekstu: podkarpacie@se.pl

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE