Zostawił psa z wrośniętą w szyję kolczatką. Pieskowi pomagają weterynarze z Przemyśla [GALERIA]

2020-08-03 12:01 Beata Olejarka

Bestialstwo niektórych właścicieli czworonogów jest porażające! Jak można zostawić drażniącą kolczatkę na szyi psa nie zdejmując jej tak długo, aż kolce wrosły w ciało pieska. Charlie zmagał się z upałem lejącym się z nieba i z kolczatka, która raniła jego ciało przy każdym najmniejszym ruchu. Pies trafił do przemyskiej Lecznicy Ada. Tam zostanie wyleczony i czeka na nowy dom.

To nie mieści się w głowie. Cierpienie Charliego było ogromne i bezsensowne. Bezmyślny i bezduszny właściciel przykuł go łańcuchem do budy i założył kolczatkę. Weterynarze  z przerażeniem wyciągnęli ją z ciała psiaka.

 - Charlie z wrośniętą kolczatką ...potrzebuje naszej pomocy. pomagam.pl/dlacharliego Wieś i dramat. życie Charliego to piekło przez duże "P". Zamiast miłości –kolce, które wrzynają się w szyję ..2 metry ruchu i niespotykany ból, który nie pozwalał usnąć. Kara za rzekome ataki na kury? Z resztą zawsze znalazł się argument, by Charliemu dołożyć cierpienia. Pusta miska, kolczatka, łańcuch, komórka ..etc. Blizny tych czasów nie opuszczą Charliego nigdy. Co wyrządziły takie lata piekła w Jego organizmie musimy dokładnie sprawdzić. Chcemy Mu pomóc i znaleźć dom na który zasługuje. Proszę okaż serce . Każdy grosik ratuje. Jesteś ?- napisali pracownicy lecznicy Ada.

Charlie jest obecnie pod skrzydłami weterynarzy w przemyskiej lecznicy, którzy wyleczą go. Jednak potrzebuje kogoś, kto pokocha go ponad wszystko i zabierze go do normalnego domu, gdzie nie będzie czekać go cierpienie.

Masz podobny temat?

Napisz do autora tekstu:

podkarpcie@se.pl