39-latek zaatakował policjantów szablami. Padły strzały, mężczyzna nie żyje

2026-03-03 14:39

Do dramatycznych scen doszło w jednym z mieszkań w Bytomiu. 39-letni mężczyzna, z którym bliscy nie mieli kontaktu od grudnia, zabarykadował się w lokalu. Gdy do akcji wkroczyli policyjni kontrterroryści, doszło do tragedii. Agresywny lokator rzucił się na funkcjonariuszy z dwiema szablami, raniąc jednego z nich. W odpowiedzi padły strzały. Ranny mężczyzna zmarł w szpitalu.

polcija

i

Autor: BŹ radiowóz
  • W Bytomiu, podczas interwencji policji w jednym z mieszkań, funkcjonariusze śmiertelnie postrzelili 39-letniego mężczyznę.
  • Mężczyzna był agresywny i zaatakował policjantów dwiema szablami, raniąc jednego z nich. Policjanci użyli broni w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia.
  • Prokuratura wszczęła śledztwo, które ma wyjaśnić zarówno okoliczności ataku na funkcjonariuszy, jak i zasadność użycia przez nich broni palnej.

Horror w Bytomiu. Interwencja policji zakończona śmiercią mężczyzny

Wszystko zaczęło się od telefonu na policję. Jak informuje komenda wojewódzka w Katowicach, zgłoszenie pochodziło od członka rodziny 39-latka, który martwił się o swojego bliskiego. Mężczyzna od grudnia nie dawał znaku życia. Gdy patrol policji dotarł pod wskazany adres w Bytomiu, nikt nie otwierał drzwi. Funkcjonariusze, obawiając się najgorszego, wezwali na pomoc straż pożarną. To właśnie strażacy siłowo otworzyli drzwi do mieszkania. Wtedy rozpoczął się prawdziwy koszmar.

Po wejściu do środka na mundurowych czekał agresywny i silnie pobudzony 39-latek. Mężczyzna, ubrany w zimową kurtkę, trzymał w ręku szablę i groził jej użyciem. Po chwili zabarykadował się w mieszkaniu. Na miejsce wezwano dodatkowe siły, w tym policyjnych negocjatorów. Przez ponad dwie godziny funkcjonariusze próbowali nawiązać kontakt z mężczyzną i nakłonić go do poddania się. Niestety, bezskutecznie.

Wobec fiaska rozmów, do akcji wkroczyli policyjni kontrterroryści. Gdy siłowo weszli do lokalu, 39-latek ruszył do ataku. - Podczas interwencji agresor zaatakował policjantów dwiema szablami, raniąc jednego z funkcjonariuszy - czytamy w oficjalnym komunikacie śląskiej policji. W obliczu realnego zagrożenia życia, policjanci podjęli dramatyczną decyzję. - W związku z tym, że 39-latek był silnie pobudzony i nie reagował na polecenia odrzucenia niebezpiecznych narzędzi, w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia policjanci zmuszeni byli użyć broni służbowej - informuje komenda.

Prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie strzelaniny w Bytomiu. Co wiadomo o 39-latku?

Ranny w wyniku postrzału mężczyzna został natychmiast przekazany pod opiekę ratowników medycznych i przewieziony do szpitala. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Po kilku godzinach 39-latek zmarł. Zgodnie z procedurami, sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Bytomiu. Jak poinformowała Polską Agencję Prasową zastępca prokuratora rejonowego, Agnieszka Nowrot-Bainczyk, śledztwo zostanie wszczęte jeszcze we wtorek (3 marca). Będzie ono prowadzone dwutorowo.

Śledczy zbadają zarówno okoliczności ataku na funkcjonariuszy, jak i to, czy użycie przez nich broni było zasadne. - Mogę powiedzieć tylko tyle, że ten pan był bardzo agresywny, w związku z tym to przekroczenie uprawnień jest, można powiedzieć na ten moment, bardzo ewentualne - podkreśliła prok. Nowrot-Bainczyk w rozmowie z PAP.

Na środę zaplanowano dalsze czynności, w tym ponowne oględziny mieszkania, w którym doszło do tragedii. Kluczowa dla sprawy będzie również sekcja zwłok 39-latka.

Sonda
Czy czujesz się bezpiecznie w swojej okolicy?
"Szeryf" z Golfa zajechał mu drogę. Wstrząsające nagranie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki