95 lat i miliony poruszonych serc. Zmarł jeden z najsłynniejszych twórców bajek. Pochodził z Zabrza

2026-11-05 7:07

Jego książki czytały całe pokolenia, a stworzonych przez niego Misia i Tygryska pokochały dzieci na całym świecie. Nie żyje Janosch, jeden z najbardziej rozpoznawalnych autorów literatury dziecięcej. Pisarz, który urodził się w Zabrzu, zmarł w wieku 95 lat na Teneryfie. Choć od dziesięcioleci mieszkał z dala od rodzinnego Śląska, nigdy nie zapomniał o swoich korzeniach. Przed laty zdradził nawet, gdzie chciałby spocząć po śmierci.

Uśmiechnięty Janosch opiera twarz na dłoniach. O śmierci słynnego autora bajek z Zabrza przeczytasz na SE.
Autor: Janosch/ Facebook

Smutna wiadomość dotarła z hiszpańskiej Teneryfy. 3 listopada 2026 roku, w wieku 95 lat, zmarł Janosch, a właściwie Horst Eckert – pisarz i ilustrator, którego twórczość przyniosła mu międzynarodową sławę. Informację o jego śmierci przekazał dzień później wydawca Bernhard Feil, działający w imieniu żony artysty. Według przekazanych informacji Janosch odszedł spokojnie.

Jego odejście jest szczególnie bolesną stratą dla Górnego Śląska. To właśnie tutaj rozpoczęła się historia człowieka, który stworzył jedne z najbardziej rozpoznawalnych postaci europejskiej literatury dziecięcej.

Z Zabrza na literacki szczyt. Jego bohaterów pokochały miliony

Janosch urodził się 11 marca 1931 roku w Hindenburgu, czyli dzisiejszym Zabrzu. To na Górnym Śląsku spędził dzieciństwo, które – choć naznaczone trudnymi doświadczeniami – wywarło ogromny wpływ na jego późniejszą twórczość.

Po II wojnie światowej wraz z rodziną opuścił Śląsk i zamieszkał w Niemczech Zachodnich. Początkowo nic nie wskazywało na to, że zostanie jednym z najsłynniejszych autorów książek dla dzieci. Pracował fizycznie, próbował swoich sił w sztuce, a podczas studiów w Monachium został nawet skreślony z listy studentów z powodu rzekomego braku talentu.

Nie zrezygnował jednak z artystycznych ambicji. W 1978 roku wydał książkę „Ach, jak cudowna jest Panama”, która okazała się przełomem w jego karierze.

Przygody Misia i Tygryska zdobyły serca czytelników na całym świecie. Janosch stworzył ponad 150 książek, tłumaczonych na dziesiątki języków.

Nigdy nie zapomniał o Zabrzu. Jego słowa dziś nabierają szczególnego znaczenia

Choć światową sławę zdobył poza Polską, Janosch przez całe życie podkreślał swoje przywiązanie do Górnego Śląska.

– Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość, to moja religia – mówił w 2005 roku w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Z rodzinnym regionem związana była również jedna z jego najbardziej znanych powieści dla dorosłych – „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”. Autor opisał w niej trudne realia życia na Górnym Śląsku, sięgając do wspomnień i doświadczeń z dzieciństwa.

W 2004 roku powieść doczekała się adaptacji teatralnej na scenie katowickiego Teatru Korez. Przedstawienie przez ponad dwie dekady przyciągało publiczność, a obecnie przygotowywana jest jego nowa obsada.

W 2011 roku Janosch otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Zabrza. W centrum miasta, na placu Wolności, do dziś można zobaczyć rzeźbę przedstawiającą jego najsłynniejszych bohaterów – Misia i Tygryska.

Chciał wrócić do Zabrza na zawsze. Poruszające wyznanie pisarza

Od lat 80. ubiegłego wieku Janosch prowadził spokojne życie na Wyspach Kanaryjskich. Stronił od rozgłosu i rzadko udzielał wywiadów. Mimo upływu lat nie przestał jednak myśleć o miejscu, w którym przyszedł na świat.

W jednej z rozmów wyznał, że pragnąłby zostać pochowany właśnie w Zabrzu.

– Niczego bardziej bym nie pragnął, jak przyjechać do Zabrza i tam zostać pochowany. Nawet pochówek za płotem cmentarza jako heretyka byłby dla mnie lepszy aniżeli rozsypanie prochów nad morzem – mówił Janosch.

Dziś, po jego śmierci na Teneryfie, słowa te brzmią wyjątkowo przejmująco. Na razie nie ma potwierdzonych informacji, gdzie odbędzie się pochówek pisarza.

Zabrze żegna swojego honorowego obywatela

Wiadomość o śmierci Janoscha poruszyła jego rodzinne miasto. W mediach społecznościowych pożegnał go prezydent Zabrza Kamil Żbikowski.

– Rodzinie i bliskim składam najszczersze wyrazy współczucia. Zabrze będzie o Panu pamiętać – napisał samorządowiec.

Odszedł człowiek, który stworzył bajkowy świat znany milionom czytelników. Pozostały jego książki, ilustracje i bohaterowie, z którymi dorastały kolejne pokolenia.

A w Zabrzu pozostała również pamięć o pisarzu, który – choć większość życia spędził daleko od rodzinnego miasta – nigdy nie przestał nazywać Śląska swoją ojczyzną.

QUIZ. Jak dobrze znasz bajki Disneya? Sprawdź się w naszym magicznej zabawie!
Pytanie 1 z 10
Jak ma na imię główna bohaterka z bajki „Mała Syrenka”?
 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI