Spis treści
Plany budowy na Hali Jaworowej w Brennej. Kto stawia schronisko?
Żółta tablica informacyjna w Brennej jednoznacznie wskazuje na rozpoczęcie prac budowlanych na Hali Jaworowej. Z zamieszczonych tam danych wynika, że za realizację obiektu turystycznego odpowiada przedsiębiorstwo KOTARZ AGRO, a podane numery zgadzają się z dokumentami udostępnionymi w oficjalnym Rejestrze Wniosków, Decyzji i Zgłoszeń prowadzonym przez Główny Urząd Nadzoru Budowlanego.
Z ogólnodostępnych kartotek można wyczytać, że oficjalna zgoda na postawienie budynku turystycznego została podpisana przez Starostę Cieszyńskiego dokładnie 27 lutego 2020 roku. Dokumentacja projektowa przewiduje tam nie tylko samo schronisko, ale również specjalny zbiornik przeciwpożarowy, retencję wód opadowych, a także niezbędny mur oporowy, podczas gdy pierwsze wnioski w tej sprawie trafiły do urzędu jeszcze w marcu 2019 roku.
Jak ustaliło Radio ESKA, lokalni urzędnicy nie dysponują żadnymi niejawnymi aktami w tej konkretnej sprawie.
– Gmina Brenna nie posiada innych niż publicznie dostępne informacji na temat wydawanych pozwoleń na budowę oraz trwających procesów budowlanych. Z publicznego rejestru GUNB wynika, że decyzję o pozwoleniu na budowę „budowa schroniska turystycznego, zbiornika ppoż., zbiorników na wody opadowe, muru oporowego oraz urządzeń” wydał Starosta Powiatu Cieszyńskiego w dniu 27 lutego 2020 roku – poinformował Bartosz Chrapek.
Przedsiębiorstwo KOTARZ AGRO i tajemniczy status w wyszukiwarce Google
Spore zdziwienie w kontekście prowadzonych działań budowlanych budzi aktualna sytuacja prawna głównego inwestora, wymienionego w państwowych rejestrach oraz na samej tablicy. Wpisując nazwę spółki KOTARZ AGRO w popularną wyszukiwarkę Google, użytkownicy natrafiają na jasny komunikat oznaczający ten podmiot jako „zamknięty na stałe”.
Taki opis w sieci nie musi jednak świadczyć o tym, że dana firma została definitywnie wykreślona z krajowych systemów gospodarczych czy straciła uprawnienia do budowy. Ten intrygujący element niewątpliwie potrzebuje rzetelnego i dogłębnego sprawdzenia w najbliższej przyszłości.
Protesty i internetowa petycja przeciwko inwestycji w Beskidach
Ujawnione zamierzenia deweloperskie bardzo szybko spotkały się ze stanowczą reakcją ludzi mieszkających w okolicy oraz stałych bywalców górskich ścieżek. W przestrzeni wirtualnej udostępniono nawet specjalną petycję, poprzez którą inicjatorzy próbują całkowicie zatrzymać postępy przy wznoszeniu planowanego obiektu.
Przeciwnicy tych działań argumentują, że opisywana polana stanowi jeden z ostatecznych, nieprzekształconych obszarów w tej części pasma beskidzkiego, gwarantujących niespotykany spokój. Zaznaczają przy okazji, że omawiana przestrzeń należy do zabytkowych rejonów pasterskich „Kotarz”, gdzie tradycje wypasania zwierząt datowane są co najmniej na XVII wiek.
Dokument stworzony przez aktywistów akcentuje mocno niepowtarzalne bogactwo flory w tym rejonie, ze szczególnym naciskiem na niezwykle liczne skupiska rzadkiej naparstnicy purpurowej. Według protestujących postawienie nowego punktu noclegowego przyniesie za sobą zgubne skutki w postaci drastycznego wzrostu natężenia ruchu, hałasu, inwazji sztucznego światła i destrukcyjnego wpływu na tamtejszy delikatny ekosystem.
– Beskidy nie potrzebują zabudowy każdej wolnej polany. Potrzebują ochrony tego, co jeszcze pozostało naturalne – argumentują autorzy petycji.
Galeria zdjęć idealnie obrazuje urok Hali Jaworowej:
Przyszłość Kotarza pod znakiem zapytania. Co dalej z Halą Jaworową?
Omawiany teren od dziesięcioleci kusi wędrowców niesamowitymi krajobrazami, ogromną przestrzenią oraz kojącą zmysły, wszechobecną ciszą. Dla zdecydowanej większości turystów to właśnie kompletny brak komercyjnego zaplecza infrastrukturalnego jest najcenniejszą wartością tej popularnej polany.
Zjawienie się stelaża z dokumentacją potwierdza z kolei, że projekt dyskutowany przez długi czas właśnie wkracza w zupełnie decydujący etap realizacji po latach oczekiwań. Czy ostatecznie stoki Kotarza zyskają nowoczesny kompleks noclegowy, czy potężny opór społeczeństwa wymusi cofnięcie dotychczasowych pozwoleń? Rozwiązanie tej zagadki z pewnością przyniesie potężną dawkę emocji sympatykom Brennej i wszystkich górskich rejonów w najbliższych miesiącach.