Brutalne morderstwo zwierząt. Sprawca trafi za kratki
Sąd Rejonowy w Częstochowie wymierzył karę 4 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności Jerzemu S. za brutalne zabicie dwóch królików miniaturowych przy użyciu pałki teleskopowej oraz wyrzucenie ich do śmietnika. Informację o wyroku przekazała Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, ponieważ prokurator złożył wniosek o uzasadnienie pisemne i rozważa ewentualne zaskarżenie orzeczenia.
Do makabrycznego zdarzenia doszło w lipcu 2025 roku. Żona Jerzego S. zgłosiła policji, że mężczyzna podczas jej nieobecności groził, iż zabije należące do nich króliki i psy. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, Jerzego S. nie było w domu. Podczas kolejnej interwencji tego samego dnia policjanci zastali go w stanie nietrzeźwości – w organizmie miał prawie 2 promile alkoholu. Mężczyzna przyznał, że zabił króliki, włożył je do reklamówki i wyrzucił do śmietnika.
— W postępowaniu Jerzemu S. przedstawiono zarzut zabicia przy użyciu pałki teleskopowej dwóch królików typu miniaturka. Oskarżony przyznał się i wyraził skruchę — powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.
Polecany artykuł:
Jerzy S. to nie tylko dręczyciel zwierząt. Wcześniej m.in. spowodował wypadek
To nie pierwsze poważne przewinienie Jerzego S. – w przeszłości był karany m.in. za spowodowanie wypadku drogowego, oszustwo oraz uszkodzenie ciała.
Pierwszy wyrok w sprawie zapadł w styczniu 2026 roku i przewidywał karę 1 roku i 8 miesięcy ograniczenia wolności. Prokurator uznał jednak, że kara była zbyt łagodna i złożył sprzeciw, w efekcie czego Sąd Rejonowy w Częstochowie orzekł obecnie 4 miesiące bezwzględnego więzienia. Dodatkowo mężczyzna nie będzie mógł posiadać zwierząt przez kolejne 5 lat, a także został zobowiązany do wpłaty 6 tys. zł na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.
Według przepisów ustawy o ochronie zwierząt, zabicie zwierzęcia z naruszeniem prawa zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności. Wyrok wobec Jerzego S. wywołał falę komentarzy w mediach lokalnych i w internecie, budząc oburzenie opinii publicznej.