Górnicy ogłaszają pogotowie strajkowe. Pismo trafiło prosto do Donalda Tuska

2026-04-08 22:27

Związki zawodowe w Polskiej Grupie Górniczej wdrożyły pogotowie strajkowe. Przedstawiciele załogi zarzucają rządowi brak obiecanych rozwiązań dla sektora wydobywczego. Związkowcy alarmują, że bierność władz może w nadchodzących miesiącach doprowadzić do utraty płynności finansowej największej węglowej spółki w Europie.

Górnicy

i

Autor: PGG/ Materiały prasowe

Związkowcy PGG stawiają Donaldowi Tuskowi ultimatum

W środę, 8 kwietnia, reprezentanci pracowników Polskiej Grupy Górniczej oficjalnie zatwierdzili dokument wprowadzający pogotowie strajkowe. Pismo to zostało natychmiast przekazane na ręce premiera Donalda Tuska. Sygnatariusze wyraźnie zaznaczyli, że ich krok stanowi bezpośrednią odpowiedź na opieszałość rządu w kwestii planowania przyszłości sektora wydobywczego.

- W związku z upływem terminu przedstawienia przez stronę rządową rozwiązań dla branży górniczej, mających pozwolić na dalsze funkcjonowanie kopalń i zakładów górniczych zgodnie z zapisami umowy społecznej, związki zawodowe ogłaszają pogotowie strajkowe – napisano w piśmie.

Quiz na Barbórkę. Sprawdź, czy dogadałbyś się z górnikiem
Pytanie 1 z 12
Bergmůn, to po prostu:

Ministerstwo Energii lekceważy górników z PGG

Działacze związkowi nie ukrywają, że wprowadzenie stanu pogotowia strajkowego to wynik całkowitego braku komunikacji ze strony Ministerstwa Energii. Strona społeczna czuje się całkowicie ignorowana przez decydentów odpowiedzialnych za transformację sektora.

– W dniu dzisiejszym w Polskiej Grupie Górniczej zostało ogłoszone pogotowie strajkowe. Jest to nasza reakcja na kolejne lekceważące podejście Ministerstwa Energii – mówił Rafał Jedwabny z Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80”.

Działacz wyjaśnił, że załoga z niecierpliwością wyczekiwała zaplanowanych wcześniej rozmów z przedstawicielami resortu. To właśnie podczas tych negocjacji miano zaprezentować szczegóły dotyczące przyszłego finansowania giganta węglowego. Niestety, jak relacjonują związkowcy, wyznaczona data rozmów znowu minęła bez żadnego echa ze strony władz.

– Po raz kolejny strona rządowa zlekceważyła górników i nie zainteresowała się losem naszej spółki – mówił Jedwabny.

W odpowiedzi na ten pat, organizacje pracownicze deklarują błyskawiczne utworzenie komitetów protestacyjno-strajkowych we wszystkich zakładach wchodzących w skład Polskiej Grupy Górniczej. Górnicy otwarcie mówią, że w ostateczności są gotowi przenieść swój sprzeciw ze ścian kopalń prosto na ulice.

– Niestety musimy rozpocząć działania protestacyjne. W najbliższych dniach powstaną komitety protestacyjno-strajkowe na wszystkich kopalniach – zapowiedział przedstawiciel związków.

Przedstawiciele pracowników akcentują również absurdalność sytuacji, w której w dobie światowych problemów z dostępem do energii, nasz kraj zupełnie marnuje swój potencjał wydobywczy.

– Polska stoi na węglu, a jednocześnie bezmyślnie likwidujemy nasze źródła energii – mówił Jedwabny.

Widmo bankructwa krąży nad Polską Grupą Górniczą

Z danych, do których dotarli związkowcy, wyłania się bardzo pesymistyczny obraz kondycji finansowej węglowego hegemona. Istnieje ogromne ryzyko, że w przeciągu kilku najbliższych miesięcy Polska Grupa Górnicza zderzy się z gigantycznym problemem niewypłacalności.

– Z posiadanych przez nas informacji wynika, że w kwietniu lub maju spółka może utracić płynność finansową, co w konsekwencji może doprowadzić do jej likwidacji – ostrzegają związkowcy.

Strona społeczna uważa, że bierność decydentów w tej materii przyniesie tragiczne reperkusje dla całego sektora węgla kamiennego. Kierownictwo Polskiej Grupy Górniczej raportowało wcześniej, że przedsiębiorstwo weszło w 2026 rok, dysponując kwotą około 400 mln zł w gotówce. Pieniądze te stanowiły oszczędności z państwowych subwencji zaplanowanych na 2025 rok. Oprócz tego uruchomiono już początkowe transze z dotacji przypisanych na rok 2026.

Szefostwo spółki nieustannie czekało na wiążące deklaracje w sprawie możliwego podwyższenia kapitału. Zastrzyk gotówki jest absolutnie niezbędny do tego, aby firma mogła na bieżąco regulować swoje tegoroczne zobowiązania.

Jeszcze w lutym przedstawiciele PGG szacowali, że ostateczna strata netto za 2025 rok zamknie się w kwocie około 5 mld zł. Choć to wynik o 1,4 mld zł lepszy w porównaniu z rokiem ubiegłym, sytuacja nadal pozostaje trudna. Wpływy ze zbycia surowca zaprognozowano na poziomie 7,1 mld zł, co oznacza spadek rzędu 2,3 mld zł rok do roku.

W poprzednim okresie rozliczeniowym górnicza spółka skonsumowała około 6 mld zł z państwowego wsparcia. Złożyło się na to 5,6 mld zł przyznanych na rok 2025 oraz niemal 0,8 mld zł ze środków zaoszczędzonych z 2024 roku.

Polska Grupa Górnicza to największa spółka węglowa w UE

Warto przypomnieć, że Polska Grupa Górnicza jest niekwestionowanym liderem w sektorze wydobycia węgla kamiennego nie tylko na rodzimym rynku, ale i na obszarze całej Unii Europejskiej. Przedsiębiorstwo daje stałe zatrudnienie grupie około 35 tys. osób, którzy pracują w siedmiu kopalniach (w tym trzech o strukturze wieloruchowej) oraz w kilku innych zakładach wspierających.

Zeszłoroczne statystyki pokazują, że firma wyciągnęła spod ziemi blisko 16 mln ton cennego kruszcu, z czego lwia część, bo aż 14,9 mln ton, przypadła na węgiel energetyczny. Jeszcze zaledwie pół dekady temu roczne zdolności wydobywcze PGG przekraczały poziom 20 mln ton surowca.

Obecnie rynkowa pozycja PGG przekłada się na około 48 proc. całkowitej polskiej produkcji węgla energetycznego. Surowiec ze śląskich kopalń zaspokaja 37 proc. potrzeb dużej energetyki zawodowej, trafia do połowy krajowych ciepłowni i zakładów przemysłowych, a także stanowi aż 35 proc. dostępnego na rynku węgla opałowego.

Równolegle, tegoroczne plany restrukturyzacyjne przedsiębiorstwa zakładają drastyczną redukcję etatów, która może objąć nawet 5 tysięcy zatrudnionych.

Wprowadzenie alertu strajkowego dobitnie świadczy o powrocie potężnych napięć wokół przyszłości polskiego sektora węglowego. Liderzy związkowi nie rzucają słów na wiatr i gwarantują eskalację protestów, jeżeli rozmowy z przedstawicielami rządu nie przyniosą konkretnych, twardych deklaracji ratunkowych.

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki