Aktorka latami ukrywała nałóg. Dzień zaczynała od picia, teraz chce pomagać innym

2026-04-08 20:22

Ewa Skibińska jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek w Polsce. Od swojego teatralnego debiutu gra niemal bez przerwy. Mało kto podejrzewał, że przez lata zmagała się z poważnym nałogiem. Aktorce udało się wyjść z nałogu i szczerze mówi o chorobie alkoholowej. Dziś chce być przykładem dla innych pijących.

Ewa Skibińska opowiedziała o problemie z nałogiem

Ewa Skibińska w tym roku skończyła 63 lata, a nadal należy go grona najbardziej zapracowanych polskich aktorek. Z sukcesami łączy granie w popularnych produkcjach z występami na deskach teatrów. W teatrze zadebiutowała w połowie lat 80. od tamtej pory gra niemal bez przerwy. Obserwując jej karierę trudno uwierzyć, że przez wiele lat zmagała się z poważnym nałogiem.

O tym, że nadużywała alkoholu opowiedziała trzy lata temu w głośnej rozmowie z "Wysokimi Obcasami". Dzień zaczynała od picia. Alkohol towarzyszył jej również na planie oraz podczas prób do spektakli. Piła niemal przez dziesięć lat. Ewa Skibińska przyznała, że przez długi czas nie widziała swojego problemu, a jednocześnie skrzętnie ukrywała go przed otoczeniem. W wyjściu z nałogu pomogła jej przyjaciółka - Jolanta Fraszyńska (57 l.).

Zobacz również: Alkohol odebrał mu bliską osobę. Michał Koterski dla syna walczy z nałogiem

Ewa Skibińska przez lata ukrywała chorobę alkoholową

Wiele osób zmagających się z podobnymi problemami obawia się mówić o nich głośno. W najnowszej rozmowie z Wiktorem Słojkowskim dla "Vivy", wróciła do tego tematu. Na pytanie o to, czy nie bała się zaszufladkowania przez branżę po swoim wyznaniu, odpowiedziała przecząco. Co więcej, swoje doświadczenie chce wykorzystać, by pomóc innym.

Ponieważ z tego wyszłam, pomyślałam, że mogę być przykładem dla wszystkich innych pijących. Mam radar na ludzi, którzy się męczą z alkoholem - stwierdziła.

W rozmowie wspomniała, że jej tekst z "Wysokich Obcasów" był czytany na oddziale zamkniętym dla alkoholików. O czym dowiedziała się od pewnej dziennikarki. Przy okazji opowiedziała o swoim ojcu, który również był alkoholikiem. Choroba doprowadziła do jego przedwczesnej śmierci. Gwiazda "Pierwszej miłości" stwierdziła, że być może gdyby wtedy więcej mówiło się o chorobie alkoholowej, o zmaganiach innych ludzi, to być może inaczej potoczyłoby się jego życie.

Na przykład myślę sobie o tym, że mój ojciec, gdyby w ogóle o tym się mówiło, gdyby miał jakąś edukację, gdyby mógł przeczytać wywiad z jakimś aktorem, że ten aktor ma taki problem i że sobie poradził, i że poszedł, że są poradnie, że są psycholodzy, to może.

Ja czuję, nawet ja wiem. Ja go przez jednak parę lat znałam. Ja jestem pewna, że on miał taką osobowość, że on by z tego wyszedł. Nie musiałby pić do końca, nie musiałby mieć udaru i tak szybko zejść z tego świata - przyznała Ewa Skibińska.

Zobacz również: Gwiazda "Na dobre i na złe" ujawniła się jako "kobieta osobna"! Co to znaczy?

Super Express Google News
Quiz wiedzy o serialu „Pierwsza miłość”. Dla fanów komplet punktów obowiązkowy!
Pytanie 1 z 14
Na rozgrzewkę pytanie o miejsce akcji. Serial powinniśmy kojarzyć przede wszystkim z:
Ogłoszenie wyroku w sprawie reklamy alkoholu przez Janusza Palikota I Jakuba Wojewodzkiego

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki