Horror przy demontażu pieca do wypalania ołowiu. Pracownicy przygnieceni cegłami, dwóch wpadło do środka

2026-01-15 12:11

Do dantejskich scen doszło na terenie jednej z firm w Świętochłowicach. Trzech mężczyzn prowadzących prace rozbiórkowe zostało przygniecionych przez cegły, które oberwały się z demontowanego pieca do wypalania ołowiu. Dwóch z poszkodowanych pracowników zostało uwięzionych wewnątrz niestabilnej konstrukcji. Jeden z policjantów wszedł do środka, by ratować uwięzionych.

  • Wczoraj rano, około godziny 7:40, na terenie firmy przy ulicy Chorzowskiej w Świętochłowicach doszło do wypadku przy pracy. Na trzech mężczyzn demontujących piec spadły żaroodporne cegły.
  • Dwóch pracowników zostało uwięzionych wewnątrz konstrukcji pieca. Zostali oni bezpiecznie wydobyci dzięki wspólnej akcji policjantów i strażaków.
  • Jeden z funkcjonariuszy, sierż. szt. Seweryn Ogrocki, wszedł do środka pieca, aby uwolnić mężczyznę, któremu gruz zakleszczył nogi. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia szczegółowe okoliczności i przyczyny wypadku.

Straszny wypadek w Świętochłowicach. Cegły runęły na robotników

Do tego potwornego wypadku przy pracy doszło w środę, 14 stycznia około godziny 7:40 rano. Jak informuje śląska policja, na terenie zakładu przy ulicy Chorzowskiej w Świętochłowicach pracownicy zewnętrznej firmy prowadzili demontaż potężnego pieca do wypalania ołowiu. W pewnym momencie, gdy jeden z mężczyzn używał młota pneumatycznego, doszło do dramatu.

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że wewnętrzna konstrukcja pieca, wyłożona ciężkimi, żaroodpornymi cegłami, nie wytrzymała i runęła wprost na pracujących w pobliżu mężczyzn. Na miejsce natychmiast wezwano wszystkie służby. Gdy policjanci i strażacy dotarli na miejsce, zastali przerażający widok. Jeden z poszkodowanych siedział przed piecem z widocznym urazem głowy. Dwaj pozostali byli uwięzieni w środku, zasypani gruzem i odłamkami cegieł.

Heroiczna akcja policjanta w Świętochłowicach. Nie wahał się ani chwili

Istniało ogromne ryzyko, że resztki konstrukcji pieca zawalą się ponownie, grzebiąc pod gruzami nie tylko uwięzionych mężczyzn, ale również ratowników. Mimo to funkcjonariusze nie wahali się ani chwili. Jak relacjonują mundurowi, sierżant sztabowy Seweryn Ogrocki podjął decyzję o wejściu do wnętrza zniszczonego pieca.

W środku zobaczył jednego z pracowników, którego nogi były uwięzione pod wielkimi fragmentami cegieł. Policjant natychmiast przystąpił do działania. Mundurowy gołymi rękami usunął ciężki gruz, uwalniając poszkodowanego, a następnie wyniósł go w bezpieczne miejsce, gdzie czekały już na niego służby medyczne. Dzięki jego odwadze i błyskawicznej reakcji udało się uniknąć jeszcze większej tragedii.

Wszyscy trzej poszkodowani zostali bezpiecznie ewakuowani i trafili pod opiekę lekarzy. Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej oraz technik kryminalistyki. Ich zadaniem jest teraz szczegółowe wyjaśnienie przyczyn i okoliczności tego wstrząsającego wypadku. Postępowanie w tej sprawie jest w toku.

Super Express Google News
Malutka dziewczynka z połamanymi żebrami i urazem czaszki. Areszt dla matki i jej partnera

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki