Jaworzno: Mały Marcel i jego mamusia są już w niebie. Rodzinny grób utonął w kwiatach

2021-05-01 11:41 kaz rs bw
Jaworzno: Mały Marcel i jego mamusia są już w niebie. Rodzinny grób utonął w kwiatach
Autor: Kaz / Mat. prywatne Jaworzno: Mały Marcel i jego mamusia są już w niebie. Rodzinny grób utonął w kwiatach

W piątek (30 kwietnia) w Jaworznie odbył się pogrzeb 29-letniej Sylwii i jej malutkiego synka Marcela. Oboje zginęli w wyniku wypadku w Mierzęcicach, jaki miał miejsce 16 kwietnia rano. Kobieta wracała wraz z dwoma synami i mężem Piotrem z urlopu nad morzem. Niestety, doszło do wypadku. Ich samochód uderzył w jadący z naprzeciwka samochód marki volkswagen, a potem w pojazd ciężarowy. Doszło do tragedii. Sylwia i jej siedmiomiesięczny syn zginęli. Mały Bartuś i jego tata ocaleli, trafili do szpitali. 29-latka wraz z synem zostali pochowani na cmentarzu w Łubowcu. O godz. 14:00 w kościele pw. Matki Bożej Anielskiej w Jaworznie-Dąbrowie Narodowej rozpoczęła się msza żałobna żałobna.

Wypadek w Mierzęcicach. Pogrzeb Sylwii i malutkiego Marcela

Pogrzeb Sylwii i malutkiego Marcelka. 29-letnia mama i jej dziecko zginęli w wypadku, do którego doszło 16 kwietnia na drodze S1 w Mierzęcicach. W piątek 30 kwietnia o godz. 14.00 rozpocznie się msza święta w kościele pw. Matki Bożej Anielskiej w Jaworznie-Dąbrowie Narodowej. Ciało 29-latki i jej siedmiomiesięcznego synka spocznie na cmentarzu w Łubowcu. Trwa relacja.

Godz. 15:16 Zakończenie uroczystości pogrzebowych. Grób utonął w kwiatach

Grób małego Marcelka i jego mamusi Sylwii utonął w kwiatach, żałobnicy zalali się łzami. Koniec uroczystości pogrzebowych. 

Godz. 15:10 Tłum żałobników wypełnił aleję cmentarza

Dwie białe urny i tłum żałobników. Ludzie wypełnili aleję cmentarza, podążając za krzyżem. Słychać płacz kilku osób. To bardzo przejmująca, smutna uroczystość.

Godz. 14:55 Trwa pogrzeb Sylwii i jej synka Marcela

Karawana podjechała już pod cmentarz. Sylwię i malutkiego Marcela żegnają tłumy. Na ich grobie wyląduje dziś morze kwiatów...

Godz. 14.53 Marcel z mamą spoczną na Łubowcu

Mogiła, w której spoczną Marcel i Sylwia, znajduje się na cmentarzu w Łubowcu. W tym samym grobie zostali pochowani niegdyś rodzice Piotra.

Godz. 14.40 Mały Marcel i jego mama zostali skremowani

Ciała Sylwii i jej małego synka zostały skremowane. Nie wiadomo, czy spoczną w jednej urnie. Wiadomo jednak, że trafią do rodzinnego grobu.

Godz. 14:25 Jaworzno w żałobie po wypadku w Mierzęcicach

Całe miasto opłakiwało śmierć Sylwii i jej dziecka. Na profilu społecznościowym 29-latki pojawiło się mnóstwo komentarzy i wyrazów wsparcia dla Piotra. Czytaj więcej: Mierzęcice. Mały Marcel i jego mama zginęli w wypadku. Jaworzno w żałobie! "Wymarzona przyczepa zabrała Was w najdalszą podróż"

Godz. 14.12 Poszkodowany Piotr nadal przebywa w szpitalu

W pogrzebie nie może uczestniczyć Piotr, który nadal przebywa w szpitalu po wypadku. Czytaj również: Mierzęcice: Po wypadku niemowlę spocznie w białej trumience. Mogą pochować Marcelka z mamą. Tata musi być silny dla Bartusia

Godz. 14.06 Rozpoczęła się msza żałobna

Pod kościołem zgromadziło się mnóstwo wiernych. Ksiądz zaprosił ich do kościoła. Wszyscy opłakują tragicznie zmarłą Sylwię i jej synka.

Godz. 14.00 Wypadek w Mierzęcicach. Prokuratura prowadzi śledztwo

Prokuratura Rejonowa w Zawierciu prowadzi śledztwo w sprawie wypadku w Mierzęcicach. Ze względu na dobro śledztwa prok. Lidia Łapińska nie ujawniła, jak co było przyczyną wypadku.

Godz. 13:50 Pogrzeb Sylwii i małego Marcela. Uroczystość w małym gronie

Ze względu na epidemię koronawirusa w Polsce uroczystość w Jaworznie odbywa się w bardzo skromnym gronie najbliższych osób ofiar wypadku w Mierzęcicach. Wierni zebrali się już pod kościołem.

Godz. 13:35. Wypadek w Mierzęcicach. Trwa zbiórka na rzecz poszkodowanego Piotra i jego syna

W wyniku tragedii Piotr i mały Bartek zostali sami. Mężczyzna musi przejść kosztowną rehabilitację, aby wrócić do zdrowia i móc wychować swojego syna. Trwa zbiórka na rzecz poszkodowanych w wyniku wypadku w Mierzęcicach. Pieniądze można wpłacać na stronie siepomaga.pl. Szczegóły TUTAJ!

Wypadek samochodowy w Mierzecicach

Wypadek w Mierzęcicach. Jak doszło do tragedii?

Wypadek miał miejsce 16 kwietnia o godz. 6.30 na drodze S1 w Mierzęcicach. Policjanci otrzymali wówczas wezwanie dotyczące drogowego karambolu. Na miejscu okazało się, że samochód marki ford galaxy z przyczepą kempingową z niewyjaśnionych przyczyn uderzył w jadący z naprzeciwka samochód marki volkswagen passat, następnie odbił się i zderzył z pojazdem ciężarowym. Początkowo mówiono o pięciu osobach poszkodowanych w wyniku wypadku w Mierzęcicach. Bilans był jednak tragiczny. - W wyniku wypadku na S1 w Mierzęcicach zmarła kobieta i jej dziecko w wieku niemowlęcym. Poszkodowanej nie udało się uratować mimo reanimacji - przekazał rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Będzinie sierż. Marcin Szopa. Fordem galaxy podróżowała czteroosobowa rodzina - Piotr, jego żona Sylwia (29 l.), oraz dwóch synów: starszy Bartek i siedmiomiesięczny Marcel. Kobieta i młodszy z braci nie przeżyli tego wypadku. Poniżej szczegółowy opis zdarzenia.

Wypadek w Mierzęcicach. Rekonstrukcja zdarzeń [GALERIA]

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE