Katowice. PROTEST pod sanepidem przeciwko obostrzeniom. Policja UŻYŁA SIŁY wobec demonstrantów

Katowice. PROTEST pod sanepidem przeciwko obostrzeniom. Policja UŻYŁA SIŁY wobec demonstrantów
Autor: diegoparra/cc0/pixabay Część z demonstrujących osób weszła do siedziby sanepidu nie chciała go opuścić.

Na prośbę dyrekcji Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach, policja użyła siły fizycznej wobec kilku osób, które weszły do siedziby sanepidu i nie chciały go opuścić - poinformowała Polska Agencja Prasowa. Ponadto funkcjonariusze wylegitymowali kilkunastu uczestników protestu przeciwko koronawirusowym obostrzeniom, odbywającego się pod budynkiem WSSE w Katowicach . Powodem było przekroczenie dopuszczalnej w czasie pandemii liczby uczestników zgromadzenia.

Policja użyła siły fizycznej wobec demonstrantów

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, podczas dzisiejszej (7 kwietnia) demonstracji pod siedzibą Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach policja użyła siły fizycznej wobec kilka uczestników zgromadzenia. Powodem była odmowa opuszczenia przez nich budynku sanepidu. Mundurowych o interwencję poprosiła dyrekcja WSSE w Katowicach, oskarżając demonstrantów o naruszenie miru. - Ci państwo weszli do sanepidu. Zostaliśmy poproszeni przez dyrekcję sanepidu o interwencję, gdyż osoby te – mimo wezwania – nie chciały opuścić placówki, wchodzi więc tutaj w grę naruszenie miru. Część z tych osób sama opuściła placówkę, cztery osoby nie. Policjanci zgodnie z obowiązującymi przepisami użyli wobec nich siły fizycznej w celu wyprowadzenia z budynku - powiedziała w rozmowie z PAP rzeczniczka katowickiej policji młodsza aspirant Agnieszka Żyłka. Policja wylegitymowała również kilkanaście osób znajdujących się pod siedzibą sanepidu. Powodem było przekroczenie dopuszczalnej liczby uczestników zgromadzenia. W czasie pandemii w demonstracjach może uczestniczyć maksymalnie pięć osób.

PRZECZYTAJ: Pisał 13-latce, że będzie mogła "pobawić się tym, co ma w spodniach". Pedofil z Rybnika usłyszał zarzut

Ponadto policjanci interweniowali jeszcze wobec mężczyzny, który nie miał maseczki i odmawiał podania swoich danych. Mężczyzna ten próbował oddalić się, dlatego zostały wobec niego użyte środki przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej - został doprowadzony do radiowozu. Rzeczniczka katowickiej komendy potwierdziła też, że do Biura Spraw Wewnętrznych wpłynęła skarga na jednego z interweniujących funkcjonariuszy, który według zgłaszających miał się znajdować pod wpływem substancji odurzających. BSW przyjęło to zawiadomienie i wyjaśnia sprawę.

ZOBACZ: Knurów: Pseudokibic miał w mieszkaniu "kolekcję" narkotyków. Chował je, gdzie się da!

Śmiertelny wypadek w kopalni Rudna. Nie żyje górnik
Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE