Kłęby dymu nad Żabimi Dołami. Strażacy walczyli z żywiołem przez kilka godzin

2026-04-07 6:56

W poniedziałkowy wieczór na terenie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego Żabie Doły wybuchł niebezpieczny pożar. Ogień strawił kilka tysięcy metrów kwadratowych cennego przyrodniczo obszaru. Na szczęście obyło się bez ofiar, ale zdarzenie wywołało duże poruszenie wśród mieszkańców i obrońców przyrody.

Gęsty dym nad Żabimi Dołami

W poniedziałek wielkanocny, chwilę przed godziną 19:00, nad obszarem Żabich Dołów wzbiły się gęste, czarne chmury dymu. Przypadkowi przechodnie, widząc rozprzestrzeniające się płomienie, natychmiast zaalarmowali odpowiednie służby, wybierając numer 112.

Straż pożarna błyskawicznie wyruszyła na miejsce zdarzenia. Z ich relacji wynika, że ogniska pożaru znajdowały się w kilku niezależnych od siebie miejscach. Taki obrót spraw może sugerować, że ogień nie pojawił się tam przypadkowo, a do jego powstania mogło dojść w wyniku celowego podpalenia.

St. asp. Szymon Michalski, pełniący funkcję oficera prasowego bytomskiej Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, poinformował, że zgłoszenie wpłynęło dokładnie o 18:46. Żywioł strawił łącznie powierzchnię około 3000 metrów kwadratowych. Do akcji gaśniczej zadysponowano trzy zastępy strażackie. W działaniach brały udział m.in. dwie lokalne jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Bytomia.

Zmagania z ogniem dobiegły końca o godzinie 21:01. Na szczęście żadna osoba nie poniosła obrażeń w wyniku tego incydentu.

Żabie Doły w niebezpieczeństwie

Żabie Doły to wyjątkowy zespół przyrodniczo-krajobrazowy, zlokalizowany na styku granic trzech śląskich miast: Bytomia, Chorzowa i Piekar Śląskich. Cały kompleks rozciąga się na imponującej powierzchni 226,2 hektara, będąc prawdziwą zieloną perłą całego regionu.

Ten niezwykły teren to dom dla licznych gatunków ptactwa i innych przedstawicieli fauny, w tym również tych objętych ścisłą ochroną. Rozprzestrzeniający się ogień stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo dla tego delikatnego i unikalnego ekosystemu.

Apel strażaków o niewypalanie traw na Śląsku

Strażacy po raz kolejny przypominają, że praktyka rzekomo „bezpiecznego wypalania traw” to mit. Żywioł z ogromną łatwością wymyka się spod jakiejkolwiek kontroli, prowadząc do tragicznych i nieodwracalnych strat w środowisku naturalnym.

W bezwzględnych płomieniach życie tracą nie tylko rzadkie okazy flory, ale też niezliczone ptaki, drobne ssaki, płazy i owady. Te niewielkie stworzenia nie mają najmniejszych szans na ratunek przed szybko przemieszczającą się ścianą ognia. Służby mundurowe apelują do społeczeństwa o zachowanie zdrowego rozsądku oraz natychmiastowe zgłaszanie każdego zauważonego zarzewia ognia i innych niepokojących sytuacji.

Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki