Koronawirus w Polsce. Nadchodzi DRUGA FALA epidemii! TE DANE mogą niepokoić

2020-07-24 12:59 Rafał Strzelec
Koronawirus. GIGANTYCZNY wzrost zachorowań. Nadchodzi druga fala epidemii?
Autor: Engin Akyurt/cc0/pixabay

Koronawirus w Polsce. Niestety, wszystko wskazuje na to, iż to nie koniec epidemii koronawirusa. Wręcz przeciwnie - 24 lipca poinformowano o 458 nowych zakażeniach. To nie jedyna zła informacja. W ciągu ostatniego miesiąca w ośmiu województwach współczynnik reprodukcji wirusa wzrósł. Źle wygląda także sytuacja w woj. śląskim - Musimy się też liczyć z tym, że w statystykach ze Śląska widoczna będzie teraz większa liczba zachorowań - mówi rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Koronawirus w Polsce. FATALNE informacje! COVID-19 znów w natarciu

Jak podaje TVN 24, powołując się na dane Ministerstwa Zdrowia, w ośmiu województwach naszego kraju nastąpił wzrost współczynnika reprodukcji koronawirusa na przestrzeni ostatniego miesiąca. Chodzi o województwo:

  • zachodniopomorskie,
  • warmińsko-mazurskie,
  • pomorskie,
  • mazowieckie,
  • wielkopolskie,
  • kujawsko-pomorskie,
  • małopolskie,
  • podkarpackie.

Niestety, aż w 11 z 16 województw wskaźnik ten wynosi więcej niż 1. To oznacza, że na ich terenie epidemia koronawirusa nadal się rozwija. Najgorzej wygląda sytuacja w woj. lubuskim (1,64), małopolskim (1,54) i świętokrzyskim (1,34). Najlepiej jest w podlaskim (0,59), wielkopolskim (0,85) i warmińsko-mazurskim (0,69).

Koronawirus na Śląsku. Będzie WIĘCEJ zakażeń! Ministerstwo nie pozostawia złudzeń

Sytuacja w województwie śląskim, gdzie do tej pory było najwięcej zakażeń, wydawała się normować. Niestety, 24 lipca Ministerstwo Zdrowia poinformowało aż o 458 nowych zakażeniach, z czego aż 158 na Śląsku. Niestety, można się spodziewać kolejnych wzrostów.

Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia, powiedział podczas jednej z konferencji prasowych, że na Śląsku i nie tylko są nowe ogniska zakażeń.

- Są to trzy kopalnie: Silesia, Chwałowice i Bielszowice. Dodatkowo mamy dość sporo rozproszonych, ale nie jakichś dużych ognisk na Mazowszu. I stąd ta liczba. Poczynając od zakładów pracy, skończywszy na jednostce administracji publicznej. W Małopolsce mamy też zakłady pracy - mówił Andrusiewicz o odnotowywanym w ostatnich dniach wzroście liczby nowych przypadków koronawirusa. Dodał, że to nie koniec.

- Musimy się też liczyć z tym, że w statystykach ze Śląska widoczna będzie teraz większa liczba zachorowań. Robimy w tej chwili w tych kopalniach badania przesiewowe - przyznał w rozmowie z dziennikarzami.