Spis treści
Dramat na Śląsku. Nożownik ranił lekarzy i pacjentów
Dramatyczne zdarzenia miały miejsce w czwartek, 25 czerwca 2026 roku, późnym popołudniem w jastrzębskim Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2. Początkowe doniesienia brzmiały przerażająco, ponieważ młody napastnik ugodził nożem zarówno medyków, jak i osoby hospitalizowane. Wśród poszkodowanych znalazł się lekarz, pielęgniarka, dwóch pacjentów oraz ordynator oddziału gastrologii. Szczęśliwie nikt nie zginął w wyniku tej napaści. Służby otrzymały wezwanie tuż po godzinie 18:00, a skierowani na miejsce funkcjonariusze błyskawicznie aresztowali podejrzanego, którym okazał się 19-latek.
- Obywatel Polski został zatrzymany przez jastrzębskich policjantów. Na miejscu policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności mające na celu ustalenie przyczyn i dokładnych okoliczności zdarzenia -
Z informacji przekazanych przez dziennikarza Radia Eska wynika, że 19-letni agresor w chwili ataku znajdował się pod wpływem środków odurzających. Ofiary napaści doznały m.in. ran ciętych okolic klatki piersiowej. Groźnego nożownika ostatecznie obezwładnił jeden z poszkodowanych lekarzy.
Pomoc psychologiczna dla ofiar w Jastrzębiu-Zdroju. Świadkowie w szoku
Według ustaleń Radia Eska, pacjenci i personel medyczny jastrzębskiej placówki otrzymali wsparcie psychologa po tym traumatycznym zdarzeniu. Mimo ataku, szpital kontynuuje normalną pracę. Obecni na miejscu świadkowie nie kryją przerażenia zaistniałą sytuacją.
- To przerażające, naprawdę - powiedział naszemu dziennikarzowi jeden z pacjentów. - Gdyby padło na mnie, a jestem po operacji kręgosłupa, więc nie mogę za bardzo się ruszać, to niewiele byłbym w stanie zrobić. (...) Nie da się przed czymś takim zabezpieczyć, jedynie w wejściu jakiś skaner ewentualnie do wykrywania części metalowych, więcej nic. (...) Gdyby rozwiązywać to jakoś systemowo, to najpierw trzeba przeanalizować, jakie są przyczyny, bo na pewno są złożone -
Obecnie nie jest jasne, jakimi motywami kierował się zatrzymany 19-latek i czy jego brutalne zachowanie było wyłącznie efektem zażycia narkotyków. Dokładne okoliczności tego ataku będzie teraz badać prokuratura, która przejęła śledztwo w tej sprawie.