Mistrzowie parkowania z Katowic. Za nic mają przepisy. Często innym utrudniają życie.

2019-09-18 10:07 Dariusz Brombosz

Na trawnikach, kopertach, przejściach dla pieszych. Zastawiają chodniki, bramy wjazdowe, blokują ulice i torowiska tramwajowe. Mistrzowie parkowania w Katowicach wykorzystają każde możliwe wolne miejsce na zaparkowanie swojego samochodu. Interweniujących Strażników Miejskich często spotykają wulgaryzmy i agresja.

Fantazja kierowców, jeśli chodzi o parkowanie w Katowicach, nie zna granic. -Tylko w tym roku przeprowadziliśmy ponad 15 tysięcy interwencji w sprawach nieprawidłowego parkowania, blokowania wyjazdu, nieprawidłowościami związanymi z oznakowaniem dróg, założeniem blokady i nieużytkowanymi pojazdami. Sprawcy tych wykroczeń zostali ukarani 4835 mandatami na kwotę ponad 500 tysięcy złotych- wyjaśnia Jacek Pytel rzecznik Straży Miejskiej w Katowicach.

Kierowcy parkują w Katowicach auta w pośpiechu i idą do pracy, na uczelnię, na zakupy, załatwiają sprawy w urzędach. Czasem ich ekspresyjne metody są zarówno widowiskowe jak i skuteczne, częściej jednak stanowią wyraźne utrudnienie dla innych pieszych, rowerzystów czy pasażerów komunikacji miejskiej. Bo kierowcy blokują wjazdy, tarasują chodniki, drogi dla rowerów czy przejścia dla pieszych itd., a interweniujący strażnicy spotykają się często z agresją i wulgaryzmami.

"Kilkanaście miesięcy temu na ulicę Mielęckiego wjechał kiedyś samochód. Kierujący zatrzymał się. Poinformowałem go, że w tym miejscu parkowanie jest niedozwolone, oraz że może zostać ukarany za to wykroczenie mandatem – Mam na to wyjeb… – stwierdził kierowca. – Mogę ten mandat przyjąć – dodał i zaparkował samochód. Kosztowało go to 100 zł i jeden punkt karny" - wspomina katowicki strażnik miejski.

Często w rejonach ulicy Kościuszki czy w okolicach Placu Miarki mistrzowie parkowania blokują torowiska tramwajowe. – To dosyć uciążliwy problem dla naszych pasażerów zwłaszcza tych, którzy dojeżdżają do pracy czy uczelnię tramwajem. Problem z parkowaniem tuż przy torach tramwajowych lub nawet na nich obserwujemy też w Chorzowie na Wolności i Chrobrego oraz w Sosnowcu na Małachowskiego- wyjaśnia Tomasz Kaczanek z Tramwajów Śląskich.

Za złe parkowanie grozi mandat do 500 zł. Jeśli jednak nieprawidłowo pozostawiony samochód będzie stwarzał zagrożenie w ruchu lub go utrudniał, zostanie odholowany. W Katowicach to koszt kolejnych prawie 500 zł plus 39 zł za każdą dobę, gdy auto stoi na strzeżonym parkingu.

Mistrzowie parkowania w Katowicach. Posłuchaj materiału reportera Radia Eska, Darka Brombosza