Poseł PiS ze Śląska pod lupą prokuratury. Polityk odpiera zarzuty i mówi o „politycznym spektaklu”

2026-07-23 17:33

Prokuratura chce zatrzymania i przymusowego doprowadzenia na przesłuchanie posła Michała Wosia. Były wiceminister sprawiedliwości twierdzi jednak, że pozostawał w stałym kontakcie z prokuraturą i przekonuje, że sprawa ma charakter polityczny. Śledczy badają nieprawidłowości dotyczące decyzji kadrowych w Służbie Więziennej z okresu, gdy Woś nadzorował ten obszar w resorcie sprawiedliwości.

Poseł Michał Woś w niebieskim garniturze przemawia w Sejmie. O śledztwie prokuratury przeczytasz na SE.
Autor: Jacek Dominski/ Reporter

Michał Woś zostanie doprowadzony do prokuratury?

Poseł Michał Woś (PiS) ze Śląska, reprezentujący okręg raciborski, odniósł się do informacji o wniosku Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka dotyczącym jego zatrzymania i przymusowego doprowadzenia do prokuratury. Chodzi o śledztwo dotyczące możliwych nieprawidłowości w Służbie Więziennej, którą Woś nadzorował jako wiceminister sprawiedliwości.

W czwartek poinformowano, że Prokurator Generalny skierował do marszałka Sejmu wniosek o zgodę na zatrzymanie i doprowadzenie parlamentarzysty na przesłuchanie. Według rzeczniczki prasowej Prokuratora Generalnego Anny Adamiak poseł miał czterokrotnie nie stawić się na wezwania śledczych.

Woś przedstawił swoją wersję wydarzeń w mediach społecznościowych. Podkreślił, że w sprawie miał być „w ciągłym kontakcie z prokuraturą”.

Jak wskazał, pierwsze wezwanie na przesłuchanie odebrał 29 maja. Zwrócił uwagę, że informacja o sprawie pojawiła się wcześniej w mediach. W przypadku kolejnych terminów miał – jak twierdzi – złożyć wnioski o przeprowadzenie czynności na Śląsku lub w Warszawie.

Do czasu rozpoznania tego wniosku oczekiwałem na decyzję prokuratury. Odmowę otrzymałem dzisiaj, czyli w dniu, w którym prokuratura poinformowała o chęci doprowadzenia mnie w kajdanach – napisał poseł.

Dwie wersje wydarzeń

Polityk PiS przekonuje również, że nie odmawiał odbioru żadnej korespondencji i nie miał informacji o próbach kontaktu telefonicznego ze strony prokuratora. Jak dodał, kierował do prokuratury kolejne pisma, w których miał wskazywać, że zależy mu na szybkim zakończeniu sprawy.

– Za polityczne wykorzystywanie prokuratury, niszczenie państwa i szykanowanie przeciwników politycznych odpowiedzą – stwierdził Woś.

Prokuratura przedstawia jednak inną wersję wydarzeń. Według śledczych pierwsza nieobecność posła została usprawiedliwiona, ale w przypadku kolejnych terminów parlamentarzysta – zdaniem prokuratury – nie wskazał powodów, które uzasadniałyby niestawiennictwo.

Śledczy chcą postawić Wosiowi zarzuty dotyczące okresu od lutego 2021 do listopada 2023 roku, kiedy pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Pościg za Kolumbijczykami ulicami Raciborza:

Czego dotyczy postępowanie ws. polityka z Raciborza?

Postępowanie dotyczy m.in. wydawania decyzji personalnych związanych z nadawaniem stopni oficerskich w Służbie Więziennej oraz kierowania do prezydenta wniosków o awanse generalskie dla dwóch osób – mimo, jak twierdzi prokuratura, niespełnienia przez nie ustawowych wymogów.

Śledczy badają również sprawę zgody na mianowanie osoby spoza Służby Więziennej na stanowisko doradcy Dyrektora Generalnego SW oraz okoliczności jej przyjęcia do służby.

Michał Woś jest posłem Prawa i Sprawiedliwości z województwa śląskiego. W latach 2019–2023 był wiceministrem sprawiedliwości.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki