Była środa, 20 sierpnia 2025 r. w Dąbrowie Górniczej. Kiedy Piotr B. (42 l.) zapukał do drzwi mieszkania pani Zuzanny (†87 l.)kobieta nie spodziewała się, że może jej coś grozić. Dobrze znała mężczyznę. Był zięciem jednego z jej synów. Jednak los napisał okrutny scenariusz.
Okazało się, że 42-latek przyszedł po pieniądze, a kiedy pani Zuzanna odmówiła pożyczki, doszło do strasznego ataku. Piotr B. chwycił nóż i zaczął zadawać przerażonej seniorce kolejne ciosy. Ostatni trafił kobietę w szyję. Napastnik zostawił nóż wbity w ciało ofiary, po czym zaczął przeszukiwać mieszkanie w poszukiwaniu pieniędzy. Potem uciekł z miejsca zbrodni.
Śledczy szybko wytypowali sprawcę. Piotr B. był znany policjantom. Został zatrzymany na terenie Dąbrowy Górniczej, miał przy sobie przedmioty zrabowane z mieszkania.
Mężczyzna stanął przed Sądem Okręgowym w Sosnowcu. 19 października zeznawał ostatni świadek i można było usłyszeć mowy końcowe. Na koniec głos zabrał sam Piotr B. Zaczął od przeprosin, ale skierowanych tylko do swojej żony i córki. - Nie zrobiłem tego. Jestem niewinny. Proszę sąd o sprawiedliwy wyrok. O uniewinnienie - stwierdził krótko.
W poniedziałek 2 listopada sąd skazał Piotra B. na karę dożywocia.
Zabójstwo seniorki. Przez długie godziny nikt nie wiedział, co się stało
Do zdarzenia doszło w mieszkaniu pani Zuzanny. Przez wiele godzin nikt nie wiedział, co się stało. Następnego dnia syn pani Zuzanny postanowił do niej przyjść i sprawdzić, czy wszystko w porządku, ponieważ kobieta nie odbierała telefonu.
Gdy wszedł do mieszkania, zastał straszny widok. Ciało 87-latki było okaleczone, kobieta miała aż 38 ran.