Próbował odebrać kierowcy kluczyki. Ten nagle ruszył!
Sceny, które mogły wyglądać jak fragment filmu akcji, rozegrały się wczoraj po południu w Brzezinach Śląskich. Jeden z mieszkańców próbował uniemożliwić dalszą jazdę kierowcy Renault, którego zachowanie wzbudziło podejrzenia. Mężczyzna chciał odebrać mu kluczyki, jednak kierowca ruszył samochodem. Co więcej, wraz z nim odjechał interweniujący mieszkaniec. 37-latek został zatrzymany dopiero w Katowicach. Policja sprawdza teraz, czy rzeczywiście prowadził pod wpływem alkoholu lub innych środków.
Do zdarzenia doszło wczoraj - 14 września po południu na ulicy Bednorza w Brzezinach Śląskich. Policjanci otrzymali informację dotyczącą kierującego samochodem marki Renault, co do którego pojawiło się podejrzenie, że może znajdować się po spożyciu alkoholu.
Jeden z mieszkańców postanowił zareagować i spróbował uniemożliwić kierowcy dalszą jazdę. Chciał odebrać mu kluczyki. Sytuacja jednak bardzo szybko wymknęła się spod kontroli.
Kierujący Renault odjechał z miejsca zdarzenia. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, wraz z samochodem odjechał również mężczyzna, który próbował wcześniej odebrać kierowcy kluczyki.
Na miejsce skierowano policjantów. Mundurowi rozpoczęli działania mające na celu zatrzymanie kierującego.
Finał dopiero w Katowicach. 37-latek został zatrzymany
Podejrzany kierowca nie zakończył jednak jazdy w Brzezinach Śląskich. 37-letni mieszkaniec Piekar Śląskich został ostatecznie zatrzymany w Katowicach.
Mężczyzna został następnie doprowadzony do dalszych czynności. Policjanci pobrali od niego krew do badań. Ma ona wykazać, czy w chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem alkoholu oraz czy w jego organizmie były obecne środki działające podobnie do alkoholu.
To właśnie wyniki badań będą kluczowe dla dalszego postępowania. Na razie policja mówi o podejrzeniu, a nie o potwierdzonym prowadzeniu pojazdu pod wpływem alkoholu.
Czynności w tej sprawie nadal trwają.
„Akcja jak z filmu lub GTA”. Krzysztof Turzański komentuje
Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych wiceprezydent Piekar Śląskich Krzysztof Turzański. W swoim wpisie określił zdarzenie jako „akcję jak z filmu lub GTA”.
Jak relacjonował, w Brzezinach Śląskich kierowca miał uderzyć w dwa samochody. Jeden z kierujących próbował go zatrzymać, a nagranie z tej interwencji miało trafić do wiceprezydenta od mieszkańca.
– Akcja jak z filmu lub GTA – napisał Krzysztof Turzański.
Według jego relacji interwencja kierującego próbującego zatrzymać podejrzanego mężczyznę okazała się nieskuteczna, a sam interweniujący miał trafić do szpitala. Na miejscu pojawiły się służby: straż pożarna, policja oraz pogotowie.
Turzański poinformował również, że policja ruszyła za kierowcą, który został zatrzymany dopiero w Katowicach.
Wiceprezydent wskazał przy tym na możliwe konsekwencje prawne zdarzenia. Wśród nich wymienił m.in. stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym i doprowadzenie do kolizji z innymi pojazdami, a także ucieczkę z miejsca zdarzenia i ucieczkę przed policją.