Spis treści
Trzy interwencje jednego dnia w Parku Wodnym Tarnowskie Góry
Informację o niebezpiecznych sytuacjach w tarnogórskim aquaparku przekazał redakcji jeden z czytelników, zwracając uwagę na wzmożoną obecność służb. Głos w sprawie zabrał prezes obiektu, Michał Fajer, który przyznał, że tego konkretnego dnia ratownicy musieli wielokrotnie ruszać na pomoc.
– Doszło do trzech zgłoszeń. Dwa pierwsze były w godzinach przedpołudniowych i właściwie zbiegły się w czasie – powiedział Michał Fajer, prezes Parku Wodnego Tarnowskie Góry.
Polecany artykuł:
Jako pierwszy pomocy potrzebował 68-latek. Mężczyzna wyszedł z basenu solankowego i nagle stracił siły, po czym z impetem upadł na krawędź basenu, doznając obrażeń. Poszkodowanym zajęli się ratownicy w miejscowym punkcie medycznym. Z uzyskanych wieści wynika, że klient był w stanie samodzielnie wyjść z budynku.
Chwilę później doszło do kolejnego groźnego zdarzenia z udziałem starszego mężczyzny. 70-latek stracił równowagę obok strefy solankowej i upadł, najpewniej uszkadzając sobie nogę. Mężczyzna trafił do szpitala.
Mężczyzna podtopił się w basenie
Prawdziwy dramat rozegrał się jednak w godzinach wieczornych w strefie basenu Fala. To tam dorosły klient zemdlał, będąc w wodzie, co groziło utonięciem. Najszybciej na zagrożenie zareagowali inni pływający, którzy od razu ruszyli z pomocą. Błyskawicznie dołączyli do nich ratownicy, którzy ewakuowali mężczyznę z wody i prowadzili niezbędne czynności ratunkowe aż do momentu zjawienia się medyków.
– Pierwsza reakcja należała do klientów znajdujących się w pobliżu, a zaraz później działania przejęli nasi ratownicy. Mężczyzna został wyciągnięty z wody, udzielono mu pomocy i wezwano pogotowie ratunkowe – relacjonował Michał Fajer.
Ostatecznie poszkodowany trafił do placówki medycznej. Z pierwszych doniesień wynika jednak, że mężczyzna odzyskał świadomość jeszcze przed wyjazdem z pływalni.
Szefostwo Parku Wodnego zwraca uwagę, że choć personel ratowniczy jest przyzwyczajony do podobnych zdarzeń, to jednak natężenie incydentów w tamtą środę było niespotykane.
– Takie sytuacje się zdarzają, ale w środę mieliśmy po prostu kumulację tych zdarzeń – podsumował Michał Fajer, prezes Parku Wodnego Tarnowskie Góry.
Barbórka w środku lata w Tarnowskich Górach: