BMW wjechało na chodnik i potrąciło dziecko. 9-latek zmarł w szpitalu

Wypadek w Kuźnicy Starej w województwie śląskim zakończył się najgorszym możliwym scenariuszem. Potrącony przez samochód osobowy 9-latek zmarł w placówce medycznej, chociaż medycy robili wszystko, by uratować jego życie. Prowadzący BMW z niewyjaśnionych przyczyn zjechał z pasa ruchu i zmiótł jadące niedaleko własnego domu dziecko.

Ten koszmar rozegrał się w środę, 29 lipca tuż po wpół do ósmej wieczorem na terenie powiatu kłobuckiego w miejscowości Kuźnica Stara. Z komunikatów przekazanych przez śląskich mundurowych wynika, że 39-latek siedzący za kierownicą BMW przemieszczał się ulicą Kolejową w kierunku od strony Przystajni. Wchodząc w zakręt, mężczyzna nagle opuścił wyznaczony pas ruchu i wjechał prosto na pobliski chodnik, taranując znajdującego się tam małoletniego rowerzystę.

Obrażenia chłopca okazały się niezwykle rozległe i zagrażające życiu. Ratownicy podjęli decyzję o natychmiastowym zadysponowaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, na pokładzie którego poszkodowany szybko trafił pod opiekę szpitalnych specjalistów.

Zaledwie kilkanaście godzin później, w czwartkowy poranek, 30 lipca, śląska komenda opublikowała najgorsze możliwe doniesienia na temat stanu zdrowia ofiary.

W wyniku odniesionych obrażeń 9-latek zmarł w szpitalu – poinformowali funkcjonariusze.

Pomocy medycznej w warunkach szpitalnych potrzebował też sam 39-latek kierujący autem. Razem z nim w pojeździe przebywali również 32-letnia pasażerka oraz 33-letni mężczyzna. Wszyscy podróżujący zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy bezpośrednio po tym dramatycznym zdarzeniu.

Wstępna kontrola nie wykazała obecności alkoholu w organizmie kierującego ani u osób mu towarzyszących. Mundurowi postanowili jednak zlecić dodatkowe testy krwi pod kątem narkotyków. Równolegle teren dramatu został szczegółowo sprawdzony przez techników policyjnych pod czujnym okiem prokuratury. Służby starają się teraz precyzyjnie ustalić wszystkie powody tej niewyobrażalnej tragedii drogowej.

Policja nie miała dostępu do bazy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki