Śląsk: Obiecał, że po tych lekach KONAR ZAPŁONIE. Był ich ostatnią nadzieją [ZDJĘCIA]

2020-08-05 9:33 Bartosz Wojsa

Bezczelny oszust naciągał mężczyzn z województwa śląskiego, sprzedając im "cudowne" leki na potencję. Obiecał, że po tych tabletkach "konar zapłonie"! Wielu z nich myślało, że naciągacz jest ich ostatnią nadzieją. W końcu nieuczciwy sprzedawca wpadł w ręce policjantów z Katowic.

Na jednym z portali internetowych policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej namierzyli osobę nielegalnie handlującą lekami na potencję. Oszust obiecywał mężczyznom, że po tych tabletkach ich "konar zapłonie"! Funkcjonariusze ustalili, że za bezprawny obrót lekami na potencję odpowiada 27-letni mieszkaniec Krzepic. - Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów w chwili, gdy nadawał w paczkomacie przesyłkę z zamówieniem. W toku przeszukania m.in. jego mieszkania, mundurowi znaleźli i zabezpieczyli ponad 2 tys. tabletek i saszetek z lekami na potencję, którymi mężczyzna handlował wbrew przepisom ustawy. Dalsze czynności w tej sprawie będą prowadzili policjanci z KPP w Kłobucku - relacjonują funkcjonariusze. Za obrót lekami bez wymaganego zezwolenia grozi do 2 lat więzienia i wysoka grzywna. 

"Ostrzegamy przed kupnem leków sprzedawanych bez wymaganych zezwoleń przez internet, na targach i bazarach", alarmują policjanci. -  Wartość zdrowotna medykamentów niewiadomego pochodzenia jest zwykle znikoma, natomiast ryzyko związane z przyjmowaniem takich leków ogromne. Wiele specyfików z internetu jest niedostępnych w aptekach, ponieważ zawiera zakazane składniki. Często na sprzedaż oferowane są sfałszowane produkty lecznicze, które nie zostały nigdzie przebadane i tylko „udają” leki. Nigdy też nie wiadomo, jakich substancji użyto do wyprodukowania danego „leku” - mogą to być zupełnie inne składniki, niż podane przez producenta na opakowaniu - mówią policjanci. 

Nie ma też pewności, czy sprzedawany bez wymaganych zezwoleń lek był składowany w odpowiednich, wymaganych przez producenta warunkach. To z kolei może prowadzić do uwalniania się w nim nowych, szkodliwych substancji. Produkty lecznicze niewiadomego pochodzenia są zagrożeniem nie tylko dla zdrowia, ale nawet życia kupujących. Przed kupnem warto się więc zastanowić, czy nieprzewidziane skutki przyjęcia leku, skutkujące utratą zdrowia lub nawet życia, to opłacalne ryzyko.

Prof. Simon o maseczkach: Jak ktoś nie chce nosić, niech najpierw spisze testament

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.