Śmierć Izabeli z Pszczyny. Szpital sfałszował dokumentację medyczną 30-latki? [UWAGA! TVN]

2021-11-17 20:33
Pszczyna. Ciężarna Izabela zmarła w szpitalu. Lekarze zawieszeni
Autor: SUPER EXPRESS Śmierć Izabeli z Pszczyny. Szpital sfałszował dokumentację medyczną 30-latki? [UWAGA! TVN]

Rodzina i bliscy Izabeli wciąż nie mogą pogodzić się z jej śmiercią. Prokuratura przesłuchuje członków personelu medycznego, którzy mieli dyżur w czasie, gdy zmarła 30-latka. Jak dowiadujemy się z programu "UWAGA!" TVN, pełnomocniczka rodziny zmarłej sugeruje, że mogło dojść do sfałszowania dokumentacji medycznej.

Izabela (+30 l.) zmarła 22 września. Była w 22. tygodniu ciąży. Kobieta zgłosiła się dwa dni wcześniej na konsultację ginekologiczną, gdyż odeszły jej wody płodowe. Lekarz stwierdził bezwodzie. Kobieta trafiła do Szpitala Powiatowego w Pszczynie. W wiadomościach do rodziny pisała, jak wyglądał jej pobyt w lecznicy. - Dziecko waży 485 gramów. Na razie dzięki ustawie aborcyjnej muszę leżeć. I nic nie mogą zrobić. Zaczekają aż umrze lub coś się zacznie, a jeśli nie, to mogę spodziewać się sepsy. Przyspieszyć nie mogą. Musi albo przestać bić serce, albo coś się musi zacząć - relacjonowała w wiadomościach do matki. Potem pisała, że czuje się coraz gorzej. Miała prawie 40 stopni gorączki. - Tragedia. Moje życie zagrożone - dodała.

Czytaj także: Pszczyna: Kim była 30-letnia Izabela, której śmierć wstrząsnęła Polską? "Byłaś mistrzynią i świetnym człowiekiem"

Nie wiadomo, kiedy dokładnie obumarł płód, ponieważ jego stan nie był monitorowany. Wobec Izabeli lekarze podjęli postawę wyczekującą, choć z SMS-ów i relacji pacjentki z łóżka obok wynika jasno, że informowała personel o swoim pogarszającym się samopoczuciu. - Kilkukrotnie zgłaszała położnym, że czuje się coraz gorzej. Mówiła to także lekarzowi, który był tylko raz na wizycie. Przez całe popołudnie nie było już żadnego lekarza. Około godz. 20 zobaczyłam, że siedzi po turecku na łóżku i cała się trzęsie. Miała chyba 40 stopni gorączki – mówi dziennikarzom "UWAGI!" kobieta, która dzieliła salę z 30-latką.

Śmierć Izabeli w szpitalu. Co się stało w pszczyńskiej lecznicy?

Z programy TVN dowiadujemy się, że w katowickiej prokuraturze odbyły się wielogodzinne przesłuchania lekarzy i pielęgniarek obecnych w trakcie niespełna 24-godzinnego pobytu Izabeli w szpitalu w Pszczynie. - Przesłuchania były bardzo intensywne, wyczerpujące. Zmierzamy w stronę złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o składanie fałszywych zeznań i fałszowania dokumentacji medycznej – mówi mec. Jolanta Budzowska, pełnomocnik rodziny zmarłej Izabeli.

Zobacz: Pszczyna: Śmierć 30-letniej Izabeli. Szpital podjął decyzję w sprawie lekarzy!

- Zrobiłam wszystko. Jej stan się nie pogarszał. Nie chcę rozmawiać – powiedziała jedna z przesłuchiwanych. Pełnomocniczka rodziny zmarłej kobiety złożyła już w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez składanie fałszywych zeznań i fałszowanie dokumentacji medycznej. Śledztwo trwa.

Sonda
Czy okoliczności śmierci 30-latki z Pszczyny powinny zostać wyjaśnione?
Grób Izy z Pszczyny tonie w zniczach
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE