Spis treści
Tragedia podczas transportu więźnia w Miedźnie
Dramat rozegrał się w woj. śląskim, kiedy funkcjonariusze Służby Więziennej z częstochowskiego aresztu śledczego transportowali skazanego pomiędzy placówkami. W trakcie podróży pojazd zatrzymał się na stacji paliw w miejscowości Miedźno (powiat kłobucki), gdzie jeden z mundurowych poszedł do łazienki.
Niedługo później we wskazanym pomieszczeniu odkryto jego ciało z raną po kuli. Najprawdopodobniej strzał padł z broni przypisanej funkcjonariuszowi do celów służbowych. Mimo szybkiej reakcji życia rannego nie zdołano ocalić.
Zgłoszenie do organów ścigania wpłynęło tuż po godzinie trzynastej.
– Około godz. 13 otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące postrzelenia mężczyzny na terenie Miedźna w powiecie kłobuckim. Na miejsce skierowano policjantów, którzy potwierdzili tragiczne zdarzenie. Mężczyzna był funkcjonariuszem Służby Więziennej. Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora z Częstochowy – przekazał "SE" podkom. Kamil Raczyński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku.
Funkcjonariusz Służby Więziennej zginął z własnej broni
Transport więźnia obsługiwało dwóch mundurowych: kierujący pojazdem oraz dowodzący akcją. Zgodnie z procedurami, każdy z nich dysponował bronią palną.
Ofiarą okazał się kierowca transportu.
Obecnie służby wciąż badają szczegółowy przebieg tragicznego wydarzenia. Śledczy muszą odpowiedzieć na kluczowe pytanie, czy kula trafiła funkcjonariusza w wyniku nieszczęśliwego wypadku, czy też był to celowy strzał.
Nie żyje kierowca konwoju więziennego:
Śledztwo na miejscu tragedii w Miedźnie
Teren stacji zabezpieczają odpowiednie służby dochodzeniowe z prokuratorem na czele. Zbierane są dowody oraz materiał śledczy pozwalający odtworzyć przebieg tragicznych zdarzeń. Każdy detal jest analizowany, by rozwikłać wątpliwości wokół nagłej śmierci.
Władze Służby Więziennej potwierdziły śmierć podwładnego. Ze względu na dobro postępowania, nie udzielają dodatkowych informacji.
– Potwierdzamy, że w dniu dzisiejszym doszło do tragicznego zdarzenia w postaci śmierci funkcjonariusza Służby Więziennej. Funkcjonariusz zmarł w trakcie wykonywania czynności służbowych poza terenem jednostki – przekazała Onetowi ppłk Arleta Pęconek, rzeczniczka dyrektora generalnego Służby Więziennej.
Rzeczniczka wyjaśniła ponadto, że szefostwo instytucji czeka na rzetelne wnioski płynące ze śledztwa prowadzonego przez policję i prokuraturę.
– Obecnie oczekujemy informacji z policji w sprawie okoliczności zgonu funkcjonariusza. Na miejscu trwają czynności policji i prokuratury. Do czasu ich zakończenia i uzyskania konkretnych informacji z powyższych instytucji nie udzielamy szerszych informacji – zaznaczyła.
Tajemnicza śmierć funkcjonariusza konwoju
Wokół zdarzenia na kłobuckiej stacji benzynowej krąży wiele znaków zapytania. Wiadomym jest jedynie, że mundurowi prowadzili konwój skazanego, a dramatyczny wypadek miał miejsce w czasie postoju na stacji paliw w Miedźnie.
Brak jest przesłanek łączących śmierć z osobą konwojowaną. Głównym celem postępowania jest ustalenie mechanizmu wystrzału z broni służbowej, który doprowadził do śmierci.
Końcowe rozstrzygnięcia przedstawi prokuratura we współpracy z organami policji. Niezależnie od prowadzonych dochodzeń, odpowiednie władze penitencjarne wszczęły wewnętrzne postępowanie.