Pani Ania zginęła z rąk swojego męża w Anglii. Jej bliscy chcą ją pochować w Polsce. „Mierzymy się z czymś niewyobrażalnym”

Potworna śmierć Polki w mieście Ollerton w środkowej Anglii. Pochodząca z Sosnowca Anna Żukowska (52 l.) została znaleziona martwa w swoim domu przy ulicy James Close. Miejscowi śledczy szybko ustalili, że kobieta padła ofiarą okrutnego morderstwa, a za zbrodnię odpowiada jej mąż, również Polak Józef O. (60 l.). Mężczyzna został aresztowany, a rodzina zmarłej zorganizowała zbiórkę pieniędzy na sprowadzenie urny z prochami mamy do Polski.

Pani Anna zginęła daleko od rodzinnego domu

Jak podają brytyjskie, media ciało ofiary zostało znalezione w niedzielę, 6 września tuż przed godziną 20 miejscowego czasu. Trzy dni później, w środę zatrzymano podejrzanego o zabójstwo, mieszkającego przy tej samej ulicy 60-letniego sprawcę mordu.

Nieoficjalnie wiadomo, że przebywająca od siedmiu lat na Wyspach pani Anna i Józef O. najpierw zaprzyjaźnili się, a w 2023 roku wzięli ślub. W ostatnim czasie ich związek przechodził jednak poważny kryzys, a kobieta postanowiła odejść od męża, z czym ten nie mógł się pogodzić, zabijając swoją żonę.

Syn chce pochować mamę w Polsce

Śmierć pani Anny była szokiem dla mieszkającego w Polsce jej syna, pana Marcina.

- Nie jesteśmy przygotowani na to, co spotkało naszą rodzinę – mówi. - Nikt nie jest przygotowany na śmierć Mamy. Tym bardziej na jej brutalne odejście, z dala od domu, w obcym kraju. Była niesamowitą kobietą — pełną energii, pozytywną, ciepłą, dobrą i kochającą swoją rodzinę ponad wszystko. Była osobą, która potrafiła wnosić radość w życie innych. Miała ogromne serce i zawsze znajdowała czas dla ludzi, których kochała. Mama miała mnóstwo znajomych i przyjaciół. Z wieloma osobami utrzymywała stały kontakt. Była obecna w życiu innych ludzi, interesowała się nimi, pomagała, rozmawiała, wspierała. Dlatego dziś tak trudno uwierzyć, że osoby, które jeszcze niedawno mogły z Nią rozmawiać, już nigdy nie usłyszą Jej głosu. Miała plany. Miała marzenia. Miała jeszcze tyle życia przed sobą. Jej życie zostało jednak brutalnie przerwane w jej domu w Ollerton w Nottinghamshire w Wielkiej Brytanii. Dziś musimy zmierzyć się z czymś, czego nigdy nie chcieliśmy sobie nawet wyobrażać.

Zbiórka na sprowadzenie urny

Pan Marcin zorganizował zbiórkę pieniędzy na kremację i sprowadzenie urny z prochami mamy do Polski. Można go wspomóc w TYM MIEJSCU.

QUIZ. Wiesz, ile lat grozi za to przestępstwo? W kilku przypadkach możesz doznać szoku
Pytanie 1 z 20
Jaka kara grozi za dostarczenie alkoholu osobie małoletniej?
Pokój Zbrodni - Zabił ekspedientkę

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki