Spis treści
Partnerka miała być odurzana i gwałcona podczas snu
Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna przez około cztery i pół roku podawał partnerce leki nasenne oraz ketaminę, aby wprowadzić ją w głęboki sen. Gdy kobieta nie reagowała, miał ją gwałcić, poniżać i nagrywać telefonem. Według „Bild”, na zamknięte grupy internetowe – m.in. na Telegramie – trafiło ponad 160 filmów przedstawiających Barbarę T., opisywaną pod pseudonimem „Masseratti22”.
Kobieta przez lata nie wiedziała, co dzieje się w jej własnym domu. Skarżyła się lekarzom na przewlekłe zmęczenie i tajemnicze dolegliwości, nie podejrzewając, że za jej stanem może stać partner. Dopiero gdy śledczy rozbili międzynarodową sieć wymiany nagrań z odurzonymi kobietami, rozpoznała siebie na filmach.
Gigantyczne śledztwo: 42 tysiące nagrań, 6 tysięcy czatów
Niemiecka policja przeanalizowała ponad 42 tys. plików wideo i blisko 6 tys. rozmów czatowych. W około 1700 nagraniach dopatrzono się treści o znaczeniu prawnym. Jak podaje Euronews, znaczna część materiałów została wykonana przez samego oskarżonego. To właśnie podczas poszukiwań nagrań przemocy seksualnej w internecie śledczy trafili na trop Polaka.
Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter międzynarodowy. Analiza materiałów doprowadziła do wszczęcia 78 kolejnych postępowań wobec osób z kręgu kontaktów oskarżonego – w Niemczech oraz co najmniej dziesięciu innych państwach. Wskazano również prawie 100 potencjalnych ofiar, które wciąż nie zostały zidentyfikowane. We Francji wykonano już jeden nakaz aresztowania.
Podobieństwa do sprawy Pelicota
Niemieckie media zwracają uwagę na analogie do sprawy Francuzki Gisèle Pelicot, która przez lata była odurzana i wykorzystywana przez męża. Jej przypadek – zakończony skazaniem sprawców w 2024 roku – miał zwrócić uwagę europejskich służb na podobne mechanizmy działania przestępców. Właśnie dzięki temu śledczy z Hamburga natrafili na sieć, w której działał Grzegorz C.
Proces ruszył. Oskarżony milczy
Akt oskarżenia odczytywano przez 45 minut. Obrońca Grzegorza C. poinformował „Bild”, że jego klient korzysta z prawa do milczenia i nie składa wyjaśnień. Mężczyzna został zatrzymany wiosną 2026 roku i od tego czasu przebywa w areszcie.
W kolejnych dniach przed sądem ma zeznawać 33‑letnia Barbara T. Według „Bild” jej przesłuchanie zaplanowano na 16 lub 21 września. Niemieckie media nie ujawniają jej prawdziwej tożsamości.
Śledczy sprawdzają wątek byłej żony
Niemiecka policja bada również, czy Grzegorz C. mógł wcześniej odurzać i nagrywać swoją byłą żonę mieszkającą w Polsce. W trakcie procesu zeznawał funkcjonariusz, który wskazał, że kolejna potencjalna ofiara może przebywać właśnie w Polsce.