- Podpisałem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wobec dyrektora NABU Semena Krywonosa. Podejrzewam go o fałszowanie dokumentów urzędowych w celu uzyskania nienależnej korzyści majątkowej w szczególnie dużej wysokości oraz fikcyjną adopcję w celu sztucznego stworzenia podstaw do uniknięcia odpowiedzialności przed sądem – oświadczył w poniedziałek Rusłan Krawczenko na Telegramie.
Reakcja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego była natychmiastowa i stanowcza.
- Ten prokurator generalny ma tylko jedną drogę: odejście ze stanowiska. Właśnie to mu powiedziałem. Ukraina widziała wszystkie powody. Jeśli uważa to za presję polityczną, niech tak to nazywa. Proszę deputowanych o pilne poparcie tego odwołania – napisał Wołodymyr Zełenski również w komunikatorze Telegram.
Prokurator generalny Krawczenko w nocy z niedzieli na poniedziałek wyjechał za granicę służbowym samochodem - podał portal Ukrainska Prawda powołując się na źródła w organach ścigania. Według informacji przekazanych przez źródła Krawczenko wyjechał z Ukrainy o godz. 2.30 w nocy. Wstępnie ustalono, że prokurator wykorzystał podróż służbową na Litwę jako pretekst do przekroczenia granicy.
Krawczenko oświadczył w poniedziałek, że przebywa w delegacji zagranicznej.
- Obecnie przebywam w delegacji zagranicznej, w ramach której zaplanowano szereg spotkań, podczas których zamierzam poinformować międzynarodowych partnerów o rzeczywistym stanie rzeczy w systemie organów antykorupcyjnych, oznakach koncentracji przez nie niekontrolowanego wpływu oraz zagrożeniach, jakie taka praktyka stwarza dla suwerenności państwowej, praworządności i instytucji demokratycznych Ukrainy - napisał Krawczenko w komunikatorze Telegram.
Przewodniczący frakcji Sługa Narodu Dawyd Arachamija powiadomił, że głosowanie w sprawie dymisji prokuratora generalnego odbędzie się podczas posiedzenia plenarnego Rady Najwyższej już we wtorek.
NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) przekazały w komunikacie zamieszczonym w komunikatorze Telegram, że działania Krawczenki „traktują (...) jako kontynuację systematycznego ataku na niezależne organy antykorupcyjne” w Ukrainie.
8 września Krawczenko złożył rezygnację w związku z dochodzeniem prowadzonym przez NABU i Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną (SAP) w sprawie „ochrony” oszukańczych centrów telefonicznych. Śledztwo NABU było prowadzone pod kryptonimem „Kartagina”.
Jak przypomina Polska Agencja Prasowa, 5 września NABU i SAP ogłosiły, że ujawniono działalność organizacji przestępczej, którą – według ustaleń śledztwa – kierował jeden z kierowników jednostek organizacyjnych Biura Prokuratora Generalnego. Jej członków podejrzewa się o systematyczne przyjmowanie łapówek od oszukańczych centrów telefonicznych oraz o bezprawną legalizację mienia.
Według danych śledztwa urzędnik z Biura Prokuratora Generalnego utworzył tę organizację w połowie 2025 r. i zaangażował w jej działalność obecnych pracowników prokuratury oraz osoby ze swego otoczenia. Źródła portalu Ukrainska Prawda podały, że chodzi o Serhija Kropywę.
NABU podało, że uczestnicy procederu czerpali nielegalne korzyści w zamian za nieingerowanie w działalność oszukańczych centrów telefonicznych, których ofiarami padali obywatele Ukrainy i cudzoziemcy.