Tragedia pod ziemią. 38-letni górnik zginął w kopalni Szczygłowice

2026-09-17 20:47

W czwartek, 17 września, w kopalni Szczygłowice w Knurowie doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął 38-letni górnik. Mężczyzna doznał urazu głowy podczas demontażu sekcji obudowy zmechanizowanej. To już siódma śmiertelna ofiara w polskich kopalniach węgla kamiennego w tym roku.

Szyb kopalni Knurów-Szczygłowice na tle błękitnego nieba. O śmierci górnika przeczytasz na SE.
Autor: Dariusz Brombosz / Radio ESKA

Tragiczny wypadek w kopalni w Knurowie

Do zdarzenia doszło w czwartek, 17 września, w kopalni Szczygłowice, zlokalizowanej w Knurowie (część kopalni zespolonej Knurów-Szczygłowice). O tragicznym finale poinformował Tomasz Siemieniec, kierownik zespołu prasowego Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Wypadek miał miejsce około godziny 9:30 w likwidowanej ścianie wydobywczej (ściana XXI, poniżej poziomu 650). 38-letni górnik pracował w tym zakładzie od 2009 roku. Mężczyzna, podczas demontażu obudowy zmechanizowanej, doznał poważnych obrażeń głowy.

Ranny został błyskawicznie przetransportowany na powierzchnię. Z powodu gwałtownego pogorszenia się stanu zdrowia, podjęto akcję reanimacyjną. Mimo kilkudziesięciu minut walki ratowników medycznych o życie mężczyzny, zmarł.

Dochodzenie w sprawie śmierci w Szczygłowicach

Obecnie trwa wyjaśnianie dokładnych przyczyn i okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Sprawą zajmują się służby BHP kopalni Szczygłowice oraz eksperci z Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku.

Z danych udostępnionych przez Wyższy Urząd Górniczy wynika, że śmierć 38-latka to już siódmy śmiertelny wypadek w polskim górnictwie węgla kamiennego w bieżącym roku. Łącznie, we wszystkich gałęziach krajowego górnictwa (w tym odkrywkowego), odnotowano dziewięć ofiar śmiertelnych. Dla porównania, w 2025 roku w całym polskim górnictwie zarejestrowano 16 wypadków śmiertelnych, z czego 12 miało miejsce właśnie w kopalniach węgla kamiennego.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki