Trzylatek znalazł kluczyki do Audi. Chwilę później ruszył samochodem
Do niecodziennego zdarzenia doszło w sobotę, 5 września, w Lędzinach na Śląsku. Trzyletni chłopiec w nieznanych dotąd okolicznościach wszedł w posiadanie kluczyków do samochodu rodziców. Następnie otworzył Audi, uruchomił silnik i… ruszył. Maluch przejechał około 20 metrów, zanim samochód uderzył w elektroniczną skrzynkę wykorzystywaną do dostarczania internetu. Zdarzenie jako pierwszy opisał portal "Lędziny24"
Do zdarzenia doszło na terenie osiedla przy ul. Hołdunowskiej. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące samochodu, który uderzył w skrzynkę z elektroniką. Kiedy funkcjonariusze pojawili się na miejscu, okazało się, że za kierownicą Audi siedział zaledwie trzyletni chłopiec.
Jak wynika z ustaleń policji, rodzice dziecka byli w tym czasie w domu i szykowali się do wyjścia. Mieli następnie jechać gdzieś razem z synem. W pewnym momencie trzylatek dostał się jednak do kluczyków. Otworzył samochód, uruchomił go i ruszył.
Samochód przejechał około 20 metrów. Podróż zakończyła się uderzeniem w skrzynkę z elektroniką, która służyła do dostarczania internetu.
Policja będzie teraz ustalać, w jaki sposób tak małe dziecko zdołało uruchomić samochód i nim ruszyć. Mundurowi zwracają uwagę, że pojazd znajdował się na parkingu położonym na niewielkim wzniesieniu. Być może właśnie to ułatwiło chłopcu wprawienie auta w ruch.
Na szczęście dziecku nic się nie stało
Cała sytuacja mogła zakończyć się znacznie poważniej. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Trzylatek nie miał widocznych obrażeń, jednak dla bezpieczeństwa został przewieziony do szpitala, gdzie miał przejść profilaktyczne badania.
— Przejechał ok. 20 metrów i uderzył w elektroniczną skrzynkę, która służyła do dostarczania internetu. Dziecku nic się nie stało, ale profilaktycznie zostało przetransportowane do szpitala — przekazała asp. Katarzyna Szewczyk z Komendy Powiatowej Policji w Bieruniu.
Policjanci ustalili również, że rodzice chłopca byli trzeźwi. W związku ze zdarzeniem prowadzone są dalsze czynności. Sprawą zajmie się sąd rodzinny.