W ścisłym centrum miasta pod wynajem przeznaczono 15 lokali. Wszystkie jednak są w kiepskim stanie technicznym. Ich przyszli najemcy zapłacą za nie niewiele, pod warunkiem, że mieszkania wyremontują.
Trzeba jednak pamiętać, że program nie jest dla wszystkich. Żeby w ogóle myśleć o wynajęciu mieszkania w ten sposób, nie można być właścicielem żadnego innego lokalu. Kolejne ważne kryterium to odpowiednie dochody oraz brak zaległości finansowych wobec miasta.
- Zainteresowani składają właściwy wniosek. Po jego pozytywnym rozpatrzeniu, podpisują umowę na remont. Taki remont musi się odbyć w ciągu trzech miesięcy od podpisania umowy. Zakres remontu jest wcześniej ustalany, a potem odbierany przez specjalną komisję. W tym czasie miasto nie pobiera czynszu za najem mieszkania - powiedziała nam Kinga Wesołowska-Bodzek z będzińskiego Urzędu Miejskiego.
Podobny program z powiedzeniem od kilku lat funkcjonuje m.in. w Katowicach.