Spis treści
Zaorał drogę, bo twierdził, że należy do niego
W piątek po południu 60‑letni rolnik z Ostropy wjechał swoim Ursusem na świeżo położony asfalt na ulicy Rybackiej i pługiem zniszczył około 200 metrów nowej nawierzchni. Twierdził, że droga należy do niego, a prace są nielegalne. Policjanci zatrzymali go na gorącym uczynku, a nagranie z całego zajścia trafiło do sieci.
Rolnik usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości
Jak poinformował prok. Miłosz Żymełka z Prokuratury Rejonowej Gliwice‑Zachód, mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. To poważne przestępstwo, za które grozi od roku do nawet 10 lat więzienia.
Prokurator po analizie materiałów zdecydował o skierowaniu do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie rolnika na trzy miesiące. Wskazał, że przesłanką jest zarówno wysoka wartość strat, jak i zagrożenie surową karą.
Prokurator: „Zapowiadał, że po odjeździe policji zniszczy asfalt ponownie”
Według ustaleń policji rolnik podczas interwencji utrzymywał, że jest właścicielem drogi i zapowiadał, że po odjeździe funkcjonariuszy ponownie uszkodzi nawierzchnię. Mundurowi ustalili, że był trzeźwy. Jego Ursus został odholowany na policyjny parking – ciągnik nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Straty: około 400 tys. zł
Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach oszacował wstępnie, że zniszczenia sięgają około 400 tys. zł. Uszkodzona została zarówno warstwa asfaltu, jak i podbudowa drogi. Prezydentka Gliwic Katarzyna Kuczyńska‑Budka podkreśliła, że to nie pierwszy raz, kiedy ten sam mężczyzna niszczy mienie publiczne.
Miasto: droga w całości należy do Gliwic
ZDM zdementował narrację rolnika. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że ulica Rybacka w całości stanowi własność miasta, co potwierdzają dokumenty, w tym księga wieczysta. Na miejscu pracował również geodeta, który potwierdził własność gminy.
Ostropa: wiejski charakter, miejskie prawo
Choć Ostropa zachowała wiejski klimat i tradycje, od 1975 roku jest częścią Gliwic. Remont Rybackiej był długo wyczekiwany przez mieszkańców, a jego zniszczenie wywołało ogromne emocje i pytania o dalsze konsekwencje dla sprawcy.