Zatopił samochód z ukochaną w środku. Wcześniej ukradł jej kartę, którą zapłacił za znicz

2026-02-06 12:29

Zatopił samochód z narzeczoną w środku, a wcześniej ukradł jej kartę bankomatową, którą zapłacił m. in. za znicz postawiony w miejscu zabójstwa. Te wstrząsające wydarzenia z nocy 10 na 11 lipca 2021 roku odtworzyli śledczy, na podstawie ekspertyz biegłych. Andrzej J. został oskarżony przez prokuraturę o zabicie Anety H.–M. Jest wyrok w tej sprawie.

Zatopił samochód z ukochaną w środku. Wcześniej ukradł jej kartę, którą zapłacił za znicz

i

Autor: Art Service, Przemek Gluma/Super Express
  • Sąd Okręgowy w Rybniku skazał Andrzeja J. na 25 lat więzienia za zabójstwo swojej partnerki. Do zbrodni doszło w nocy z 10 na 11 lipca 2021 roku nad jeziorem.
  • Mężczyzna z premedytacją zatopił samochód, w którym spała nietrzeźwa kobieta, a następnie zgłosił zdarzenie jako nieszczęśliwy wypadek.
  • Sprawę, początkowo umorzoną, rozwiązali policjanci z tzw. Archiwum X. Ustalili oni również, że po zabójstwie sprawca ukradł i używał karty bankomatowej ofiary.

Zatopił samochód z ukochaną w środku. Sąd skazał go na 25 lat więzienia

W piątek, 6 lutego Sąd Okręgowy w Rybniku wydał wyrok w sprawie Andrzeja J. Mężczyzna twierdził, że jest niewinny. Sąd nie dał wiary jego tłumaczeniom i skazał go na karę 25 lat więzienia. Początkowo śmierć kobiety wyglądała na nieszczęśliwy wypadek. Jej partner bezpośrednio po zdarzeniu wezwał na miejsce służby ratunkowe. Był przerażony i rozpaczał. Twierdził, że biwakował z narzeczoną nad jeziorem, wspólnie palili ognisko i pili alkohol, a następnie położyli się spać w samochodzie zaparkowanym tuż nad wodą. Mężczyzna twierdził, że ocknął się, gdy auto stoczyło się do jeziora, a woda w środku sięgała już do połowy przednich szyb. Mówił, że udało mu się wydostać ze śmiertelnej pułapki, lecz mimo wysiłku nie zdołał uratować swojej towarzyszki.

Potem - według jego relacji - dopłynął do brzegu i wezwał pomoc. Początkowo zdarzenie zostało zakwalifikowane jako nieszczęśliwy wypadek. Sprawę rozwikłali policjanci z Zespołu do Spraw Przestępstw Niewykrytych katowickiej komendy wojewódzkiej, czyli z tzw. Archiwum X, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Weryfikując dowody śledczy doszli do wniosku, że mężczyzna nie mówił prawdy. Jego wersję podważyły opinie ekspertów: biegłego z zakresu eksperymentów w wypadkach w wodzie oraz biegłego z zakresu ruchu drogowego. 

Zabił ją z zazdrości. Za pieniądze partnerki kupił znicz, który postawił na miejscu jej śmierci

W toku śledztwa prokuratorzy ustalili, że przebieg zdarzenia był całkiem inny niż opisywany przez mężczyznę. To Andrzej J. miał z premedytacją doprowadzić do zatonięcia auta, wiedząc, że Aneta H.–W. jest pijana i śpi. Kobieta miała 2,4 promila alkoholu w organizmie. Powodem zabójstwa miała być zazdrość mężczyzny o kobietę, która związku z nim miała nie traktować poważnie i utrzymywać relacje z innymi mężczyznami.

Z uzyskanych ekspertyz wynika bezsprzecznie, że wskazany przez oskarżonego przebieg zdarzenia nie mógł mieć miejsca. Nadto ustalono, że po śmierci pokrzywdzonej Andrzej J. posługiwał się należącą do niej kartą bankomatową, którą dokonał wypłaty gotówki i zapłacił za zakupy, m.in. za znicz, który zapalił w miejscu jej śmierci - mówiła prokurator.

W toku prowadzonej przez sąd rozprawy ustalono, że mężczyzna siedem razy zapłacił kartą Anety na kwotę 180 złotych oraz wypłacił z niej 1600 złotych.

Materiał dowodowy dawał podstawę, żeby uznać oskarżonego za winnego. Nie było fizycznych możliwości, by opisywany przez oskarżonego przebieg wydarzeń miał miejsce – mówiła sędzia w uzasadnieniu wyroku. Dodała także, że sam oskarżony kilka razy zmieniał opis wydarzeń z tragicznej nocy. Z dokumentacji medycznej, eksperymentu procesowego i opinii ekspertów wynika, że przedstawiona przez oskarżonego wersja wydarzeń jest nieprawdopodobna. Oskarżonego nie było w sądzie podczas ogłaszania wyroku. Z salą sądową połączył się za pomocą urządzenia służącego do wideorejestracji. Wyrok pierwszej instancji jest nieprawomocny, przysługuje od niego odwołanie do Sądu Apelacyjnego.

Utopił ukochaną w samochodzie
Źródło: Zatopił samochód z ukochaną w środku. Wcześniej ukradł jej kartę, którą zapłacił za znicz

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki