Stanisław Ignacy Witkacy ulegał wielu słabościom. Znane są jego skłonności do seksoholizmu, ale to z pewnością nie było jego największą słabością. Artysta szczególnie upodobał sobie alkohol, wyjątkowo lubił wódkę. Potrafił wypić pół litra wódki do obiadu i pół litra do kolacji, choć zarzekał się, że nie jest alkoholikiem. Co najciekawsze, Stanisław Ignacy Witkacy uważał, że wódka jest obrzydliwa i sięgał również w piwo. Często w nocy budził się i sięgał po złocisty napój. Artysta nie stronił również od używek, często sięgał po narkotyki. Co ciekawe, niektóre z nich pomagały mu w pracy twórczej. Więcej o życiu osobistym Stanisława Ignacego Witkacego w najnowszym odcinku vloga Sławomira Kopra oraz w książce "Żony bogów. Muzy wielkich literatów".
i