- Polska mierzy się z rekordową falą rozwodów, przewyższającą liczbę ślubów, co stawia pod znakiem zapytania stabilność współczesnych małżeństw.
- Prawnicy obalają mit "zgodnego rozstania": emocje i podział majątku niemal zawsze prowadzą do eskalacji konfliktu, ujawniając ukryte problemy.
- Nie pozwól na zaskoczenie! Dowiedz się, jak strategiczne przygotowanie do rozwodu jest kluczowe, by chronić swoje prawa i uniknąć kosztownych błędów.
W 2025 roku w Polsce orzeczono ponad 6o tysięcy rozwodów i kilkaset separacji. Rozwodów kolejny rok z rzędu jest więcej niż ślubów. Prawnicy przyznają, że ilość spraw rozwodowych jest duża, ale jednocześnie dodają, że przynajmniej w początkowej fazie rozmowy o rozstaniu zapewniają, że dążą do pokojowego zakończenia małżeństwa. Czy udaje się tym postanowieniom przetrwać czas próbę czasu? – Zwykle nie. Rozstanie nawet „za porozumieniem stron” jest zwykle wydarzeniem generującym emocje. Szczególnie, gdy musi dojść do podziału majątku czy podziału opieki nad dziećmi – przyznaje mecenas Marek Jarosiewicz, adwokat i wspólnik w kancelarii Wódkiewicz Sosnowski Jarosiewicz.
„Zgodne rozstania to teoria”
Nowe statystyki Głównego Urzędu Statystycznego ujrzały światło dzienne zaledwie kilka dni temu. Jest kilka tendencji, które społecznie niepokoją. Rozwodów jest więcej, do rozstań najczęściej dochodzi w dużych miastach, rośnie ilość rozstań bez orzekania o winie. Niezgodność charakteru pozostaje najczęstszym, ale jednocześnie wciąż najbardziej enigmatycznym argumentem, jaki pojawia się przed sądem w przypadku argumentacji rozwodowych.
W opinii mecenasa Marka Jarosiewicza, adwokata, który na co dzień zajmuje się między innymi tematami rozwodowymi, informacje GUS nie są rewolucyjne, ale pokazują pewne tendencje społeczne, które mogą zastanawiać.
Nie rozstają się już tylko młode małżeństwa, a także pary, które są ze sobą 15-20, a nawet 25 lat. Kiedyś trudno było sobie wyobrazić, by decydować się na rozwód po przeżyciu ze sobą kilku dekad. Teraz jest to sytuacja częsta. Zdarzają się sytuacje, że małżonkowie czekają z rozwodami do momentu pełnoletności dzieci lub ich wyjazdu na studia i decydują się na rozstanie. Takie małżeństwa zwykle już przez lata są fikcją i ich rozwiązanie bywa relatywnie łatwiejsze
– mówi mecenas Marek Jarosiewicz.
Skoro głównym powodem rozwodów w Polsce jest różnica charakterów, a 85% rozwodów pada bez orzekania o winie to czy prawnicy mają dużo pracy przy rozstaniach?
Zgodne rozstania to teoria
– przekonuje mecenas Jarosiewicz.
Znam sytuacje, że pary deklarowały szybki i zgodny rozwód, a kończyło się to wieloletnimi, brutalnymi przeprawami sądowymi. Dlaczego? Bo rozstanie wyzwala emocje. Żal, rozczarowanie, poczucie niesprawiedliwości. Szczególnie często występuje to, gdy trzeba podzielić majątek, a poczucie sprawiedliwości jest bardzo umowne. Podobnie jest gdy trzeba rozdzielić opiekę nad dziećmi, a nie każdy rozmowie słowo „dobro dziecka” tak samo. Rozwody są trudne, a prawnicy muszą dążyć do zabezpieczenia interesów swoich klientów. Czasem tych emocji jest zbyt wiele, a wtedy trudno o porozumienie
– przyznaje mecenas Jarosiewicz.
„Zgodny rozwód” też wymaga sprawdzenia? Detektyw mówi np. o długach czy ukrywaniu majątku
Eksperci na co dzień pracujący przy tematach związanych ze zdradami i rozwodami dodają: najwięcej rozstań jest jesienią. To może być efekt powakacyjnych wniosków, że czas zrobić coś ze swoim życiem.
Spotykam się z sytuacjami, że ludzie wracają z wakacji i stają twarzą w twarz z trudnym wnioskiem, że małżeństwa nie da się uratować, a więcej wspólnego czasu nie jest ratunkiem dla relacji, a nawet pogorszeniem sytuacji
– przyznaje detektyw i windykator Małgorzata Marczulewska.
Detektyw dodaje, że do rozwodu należy odpowiednio się przygotować, by móc walczyć np. o sprawiedliwy podział majątku.
Jeżeli w relacji dochodziło do zdrady, a my chcąc szybko rozwiązać relację decydujemy się na rozwód bez orzeczenia o winie, to tak naprawdę pozbawiamy się szansy np. na alimenty od małżonka czy podziału majątku uwzględniającego nasze zaangażowanie w relacje. Rozwód bez orzeczenia o winie i z powodu różnicy charakterów ma dać nam szybkie rozstanie i szansę na „nowe życie”, a tak naprawdę zwykle za tymi pojęciami kryje się np. zdrada jednego z partnerów lub poważniejsze sytuacje związane z zaniedbywaniem, a nawet przemocą
– przyznaje detektyw Marczulewska.
Zdarza się, że przychodzą do mnie kobiety, które przyznają, że pewne decyzje na etapie początku rozstania były błędem, bo praca detektywa pokazuje np. ukrywanie majątku czy wieloletnie zdrady. Po to choćby dobrze pracować z prawnikami i detektywami w czasie rozstania. Czasem bowiem małżonkowie latami przygotowują się do rozstań, by pozostawić drugą stronę z mniejszym majątkiem
– dodaje ekspertka.
Ilość rozwodów w Polsce rośnie z każdym rokiem. W związkach małżeńskich pozostaje około 8,5 miliona Polaków.