Gourmand 2.0: Jak wanilia, palona kawa i słony karmel opanowały jesienne flakony?

Miękkie swetry, chłodniejsze wieczory i zwrot w stronę kompozycji, które otulają niczym gęsty, ciepły pleciony dzianinowy materiał. Jesień w świecie perfumiarstwa niepodzielnie należy do kategorii gourmand, jednak w tym sezonie klasyczna słodycz przechodzi wyraźną ewolucję. Ciepłe zapachy przestają być utożsamiane wyłącznie z prostą, deserową nutą - zyskują wielowymiarowość, głębię i bardziej wytrawną oprawę. Polska marka Made in Lab wpisuje się w ten nurt, prezentując zestawienie akordów aksamitnej wanilii, palonej kawy, pistacji oraz słonego karmelu pod szyldem rewolucji Gourmand 2.0.

Trzy flakony perfum na tle zapalonych świec i wzorzystej tkaniny. O jesiennych trendach zapachowych przeczytasz na SE.
Autor: Wygenerowane przez AI

Jesienią intuicyjnie wzrasta zainteresowanie zapachami o wyższej gęstości olfaktorycznej i bogatszej strukturze. Przez lata kategoria gourmand opierała się na przewidywalnych, bardzo słodkich akcentach, w których dominowała czysta wanilia. Współczesne trendy wskazują jednak na wyraźne przesunięcie w stronę nut przełamanych - poszukiwane są połączenia z dymem, goryczą, a nawet elementami mineralnymi czy słonymi.

„Trendy na ten sezon wyraźnie pokazują, że perfumy gourmand nie muszą być ciężkie czy przytłaczające. W odsłonie Gourmand 2.0 wanilia spotyka się z dymnym tytoniem, goryczką palonej kawy czy przełamującą słodycz solą morską” - wskazują eksperci marki Made in Lab.

Dymne wykończenie i korzenny sznyt

Jednym z kluczowych kierunków jest zestawianie słodkiej bazy z akordami wytrawnymi. Połączenie tytoniu i korzennych przypraw przełamuje klasyczną wanilię, nadając całości wieczorowy, bardziej elegancki charakter.

W ten nurt wpisuje się zapach Made in Lab nr 120, w którym nuty liści tytoniu i ciepłych przypraw łączą się z wanilią, kakao, fasolą tonka oraz kwiatem tytoniu, osadzając się na szlachetnej bazie z suszonych owoców i nut drzewnych.

Palone ziarna i paleta aromatyczna espresso

Nuty kawowe w perfumiarstwie stają się coraz bardziej wyraziste i mniej słodkie. Gorycz palonego ziarna stanowi świetną przeciwwagę dla aksamitnych, kremowych akordów, tworząc kompozycje o wyrazistym, pobudzającym profilu. Przykładem wykorzystania tego akcentu jest Made in Lab nr 211, gdzie nuty otwarcia opierają się na kolendrze i szafranie, przechodząc w serce z dominującym akordem palonej kawy, plumerii i narcyza, wspartego bazą z zamszu, tytoniu, mahoniu oraz wanilii.

Kontrasty soli, orzechów i kremowych deserów

Innym wyrazistym trendem tej jesieni jest gra na zasadzie kontrastu: łączenie nut orzechowych (takich jak pistacja czy migdał) z nutami słonymi i maślanymi. Sól morska i słony karmel zmniejszają odczucie przytłaczającej słodyczy, dodając kompozycji charakteru. W charakterystykę chrupiących, orzechowo-słonych nut wpisuje się Made in Lab nr 198. Zapach otwiera się akordami waniii i soli morskiej, przechodzi przez białą czekoladę oraz orzechy makadamia, a jego bazę stanowi fasola tonka połączona z kokosem. Z kolei dla wielbicieli bardziej klasycznego, pudrowo-kremowego wykończenia odpowiedzią jest Made in Lab Treats – Vanilla Fudge, bazująca na gęstej wanilii, ambrze, heliotropie, brzoskwini, kokosie oraz kandyzowanych owocach.

Gdy dni stają się coraz krótsze, a deszcz miarowo uderza o szyby, perfumy przestają być jedynie dodatkiem do codziennej stylizacji - stają się osobistym azylem i sposobem na celebrowanie małych przyjemności. Niezależnie od tego, czy wybór padnie na dymną elegancję tytoniu, intrygujący akcent palonej kawy, czy otulającą słodycz słonego karmelu, trend Gourmand 2.0 dowodzi jednego: jesień to najlepszy czas na zapachy, które budzą ciepłe wspomnienia, przynoszą ukojenie i pozwalają otulić się wyrafinowanym luksusem w najchłodniejsze dni roku.

Made in Lab
Autor: Made in Lab/ Materiały prasowe

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI