Punktem wyjścia były oczywiście outty na letnie koncerty rapera, ale szybko okazało się, że na Borysie się nie skończy. Customy powstały również dla dj Naro oraz dla całej ekipy pracującej przy koncertach.
„Zależało nam na znalezieniu wspólnego języka dla tych wszystkich elementów. Levi’s naturalnie pasuje do estetyki 2115, dlatego punktem wyjścia było dla nas zachowanie charakteru obu światów i przepuszczenie go przez indywidualny styl każdej z osób. Chcieliśmy, żeby customy były przedłużeniem osoby, a nie kostiumem stworzonym na potrzeby kampanii” – mówi Paulina.
W przypadku Borysa zaczęło się od klasycznych 501® i katany bez rękawów, które uszyto z elementów kilku par jeansów. Najmocniejszy jest tu jednak distressing. Pomysł na bardzo mocne przetarcia i efekt rzeczy "pogryzionych przez psa” wyszedł od samego Borysa, nawiązując do jego ksywki Bedopies i całej oprawy letniej trasy.
Zresztą Borys od początku miał bardzo konkretną wizję tego, jak chce wyglądać na scenie. Już na etapie moodboardów aktywnie uczestniczył w procesie, wybierając spośród zaproponowanych kierunków te, które najbardziej mu odpowiadały. Naro, DJ-ka na trasie festiwalowej Bedoesa 2115, poszła zupełnie w inną stronę. Jej maxi płaszcz powstał z kilku połączonych ze sobą katan i został zestawiony z oversize’owymi 501® oraz topem. Na płaszczu pojawiły się również laserowe znakowania „NARO” i „2115”, a znak „2115” powrócił także na spodniach i topie.
Mimo różnic w krojach i charakterze poszczególnych outtów wszystkie łączył wspólny język wizualny – niebieski denim, patchwork, distressing i laserowe znakowanie. Wspólne DNA Levi’s® i 2115 ma jeszcze jeden bardzo wyraźny punkt styku – western. Kowbojskie odniesienia od dawna przewijają się w stylu Borysa i ekipy 2115, a historia klasyków Levi’s® tylko wzmacnia to połączenie. Stąd w customach m.in. bootcuty i duże kowbojskie klamry.
Na tym projekt się nie kończył. Własne customy dostał również team pracujący przy koncertach. Katany zmieniły się w szersze bomberki z ksywkami, a spodnie dostały dodatkowe kieszenie cargo. Jak podkreśla Paulina, ważne było, żeby całość nie tylko dobrze wyglądała, ale też działała w realnych warunkach koncertowych.
Każdy element został wykonany ręcznie, od prucia i farbowania, przez distressing i tworzenie wykrojów, aż po nalne odszycie. I być może właśnie dlatego ta współpraca działa tak dobrze: zamiast próbować dopasować jeden świat do drugiego, pozwolono im spotkać się dokładnie tam, gdzie od początku miały ze sobą najwięcej wspólnego – w muzyce, własnym stylu i przede wszystkim w ekipie. Bo dla Bedoesa 2115 to znacznie więcej niż ludzie, z którymi tworzy i wychodzi na scenę. To jego najbliżsi – i trudno byłoby opowiedzieć tę historię bez nich.