TIERE debiutuje z czterema limitowanymi zapachami. Nowa marka perfum stworzona wspólnie z twórcami.

TIERE to nowa, niszowa marka perfum, która tworzy zapachy wspólnie z ludźmi o realnym wpływie. Jej pierwsza kolekcja powstała we współpracy z Mikołajem „Bagim” Bagińskim, Larą Gessler, Kamilą Boś i Joanną Przetakiewicz. Cztery limitowane kompozycje są już dostępne w sprzedaży, a ich premierę marka świętowała 26 października podczas wydarzenia w warszawskiej Bohemie 2.8.

TIERE
Autor: TIERE/ Materiały prasowe

W TIERE twórca nie pojawia się dopiero na etapie kampanii. Jest częścią procesu powstawania zapachu od samego początku. Każda z premierowych kompozycji powstawała przez wiele miesięcy we współpracy z influencerem, który od początku nadawał jej kierunek. Każdy z nich przygotował własny, precyzyjny brief, zebrał inspiracje i zbudował świat swojego zapachu, a następnie uczestniczył w kolejnych etapach jego rozwijania, testując wersje i współdecydując o finalnym efekcie.

Pierwszą odsłonę TIERE tworzą Dessert Menu Lary Gessler, Wild Morning Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego, Velvet Call Joanny Przetakiewicz oraz Juicy Boost Kamili Boś. Każdy z zapachów trafia do sprzedaży jako limitowana edycja licząca 2000 numerowanych flakonów. Każda butelka otrzymuje indywidualny numer, który jest losowo przydzielany do zamówienia. Stopień zaperfumowania zapachów wynosi 26%, co wpływa na ich wyjątkową trwałość. TIERE rozwija się poprzez kolejne limitowane premiery i nowe współprace. Premierę pierwszych czterech zapachów marka świętowała 26 października podczas wieczornego wydarzenia w warszawskiej Bohemie 2.8. Charakterystyczna czerwień TIERE zdominowała industrialną przestrzeń, do której przybyli zaproszeni goście, by wspólnie z marką świętować debiut i wspierać czworo twórców stojących za pierwszymi kompozycjami.

Cztery zapachy. Cztery osobowości

Debiutancka kolekcja TIERE to cztery kompozycje stworzone przez cztery różne osobowości. Każdy z twórców zbudował własny świat zapachu, ale finalna kompozycja pozostawia przestrzeń na indywidualne skojarzenia i interpretacje.

Hedonizm Lary Gessler

– To propozycja dla mocnych osób, które mają w sobie sporo romantyzmu i skłonności do resentymentu. Myślę, że ten zapach w pewnym sensie oddaje moją osobowość. Być może ma ostrą powierzchowność, ale wystarczy chwilę z nim posiedzieć, pobyć, żeby dostrzec te słodkie, ciepłe nuty.

Tak Lara Gessler opowiada o swoich perfumach. Jej Dessert Menu wyraźnie sprzeciwia się swojej nazwie – daleko mu do oczywistej słodyczy. Cytrusy spotykają się tu z korzennymi przyprawami, cygarem, dymem i akcentem szałwii.

Dzikość „Bagiego”

Mikołaj Bagiński, znany szerzej jako „Bagi”, skupia wokół siebie młode pokolenie odbiorców. Reprezentuje generację, która nie boi się wyrażać własnego zdania i stawiać na siebie bez zbędnych tłumaczeń. Jego Wild Morning jest zakorzeniona w zupełnie innym świecie. To drzewna, ziemista kompozycja bardziej o ucieczce z miasta niż wielkomiejskiej rozrywce. Cedr, korzenneprzyprawy i dymne kadzidło przełamują świeży grejpfrut i czarny pieprz. – Odcięcie się od rzeczywistości, wyjazd z miasta, natura – to właśnie zainspirowało mnie, żeby zrobić swoje perfumy.

Zapach luksusu od Joanny Przetakiewicz

Joanna Przetakiewicz od lat otwarcie mówi o swoim zamiłowaniu do luksusu. Jak sama powtarza „lubi luksus z wzajemnością”. Nic więc dziwnego, że także jej zapach miał iść właśnie w tym kierunku.

— Kocham zapachy, które są zapachami luksusu! Nie wiem, czy ktoś jest zaskoczony moją odpowiedzią. Nie sądzę. Velvet Call to elegancka, kwiatowa kompozycja będąca ukłonem w stronę pewnej siebie kobiecości. Zmysłowość spotyka się tu z subtelnością, a mieszanka cytrusów i egzotycznego drewna z każdą kolejną warstwą staje się bardziej aksamitna i uwodzicielska.

Zastrzyk energii od Kamili Boś

Kamila Boś jest bezpośrednia, bezpretensjonalna i pełna energii. Z jednej strony kojarzona ze światem rozrywki, z drugiej działa jako przedsiębiorczyni rozwijająca własny biznes. Współtworzony przez nią Juicy Boost opiera się na kontrastach. Kremowa tonka spotyka się z rabarbarem, świeżą miętą, kadzidłem i irysem, łącząc słodycz z bardziej pikantnym charakterem. — To zapach, który zaczyna się subtelnie, a kończy zmysłowo i pozostaje w pamięci.

W „krzywym” obiektywie Mateusza Stankiewicza

Główną ideą sesji TIERE było przełożenie zjawiska wpływu na język fotografii. Wybór fotografa nie był tu przypadkowy. Mateusz Stankiewicz swobodnie porusza się między różnymi stylami, technikami i inspiracjami. Pracował dla największych magazynów i marek modowych, fotografując m.in. Carę Delevingne, Jerry Hall i Anję Rubik. Tym razem stanął za obiektywem, by uchwycić energię czterech pierwszych twórców TIERE. Jego zdjęcia są pełne ruchu. Kadry zaskakują kątem i perspektywą, a jednocześnie pozostają czyste, niemal abstrakcyjne, bawiąc się geometrią i kompozycją.

Za stylizacje odpowiadała Marta Morzy, za włosy Piotr Wasiński, make up Adrian Świderski, a za stylizację paznokci Patrycja Jewsienia.

Influence w interpretacji TIERE

Influence /ˈɪnfluəns/ — zdolność wywierania wpływu na sposób myślenia, odczuwania i zachowania danej osoby lub przebieg wydarzeń. Influencing stał się jednym z kluczowych zjawisk kulturowych XXI wieku. TIERE czerpie z kultury influence, ale odwraca klasyczną relację pomiędzy marką a ambasadorem. Twórca nie Jest wyłącznie twarzą gotowego produktu. Sam wyznacza kierunek, buduje jego świat i uczestniczy w procesie powstawania zapachu.

TIERE
Autor: TIERE/ Materiały prasowe
TIERE
Autor: TIERE/ Materiały prasowe
TIERE
Autor: TIERE/ Materiały prasowe
 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI