Południowy Tyrol od kuchni. Smaki, które zapamiętasz na długo

Są miejsca, które zachwycają widokami. Są też takie, które pamięta się przede wszystkim przez smaki. Dla mnie Południowy Tyrol okazał się jednym i drugim. Przed wyjazdem nie raz słyszałam o malowniczych górach, winnicach i urokliwych miasteczkach. Nie spodziewałam się jednak, że aż tak ciekawym i ważnym elementem podróży będzie właśnie jedzenie. Nie chodzi o ekskluzywne restauracje i modne lokale polecane w przewodnikach. Najbardziej zapadły mi w pamięć produkty od lokalnych gospodarzy, śniadania pełne regionalnych specjałów i smaki, które trudno znaleźć poza tym regionem.

Kolaż zdjęć prezentujący Południowy Tyrol. Górna część to krajobraz z górami i niebem, a w dole ujęcia regionalnych produktów: butelek wina, kieliszków, amfor do fermentacji, basenu i butelki soku jabłkowego. Dowiedz się więcej o kulinarnych atrakcjach regionu na naszym portalu.
Autor: Julia Mościńska

Południowy Tyrol można zwiedzać na wiele sposobów. Można podziwiać góry, spacerować po urokliwych miasteczkach i odkrywać lokalne atrakcje wraz z mieszkańcami. Ja jednak przekonałam się, że jedną z najpiękniejszych historii tego regionu opowiada jedzenie. I warto jej posłuchać.

Już pierwszego poranka, gdy gospodarze przynieśli nam śniadanie, przekonałam się, że mieszkańcy Południowego Tyrolu mają ogromny szacunek do jedzenia. Na śniadanie nie było kilkudziesięciu przypadkowych produktów. Zamiast tego pojawiły się świeże sery, lokalne wędliny, pieczywo, domowe przetwory, jogurty i pyszne soki. Każdy produkt smakował tak, jak powinien. Pomidor miał intensywny aromat, dżem przypominał ten robiony przez babcię, a pieczywo pachniało jeszcze piekarnią. To właśnie takie drobiazgi sprawiają, że zwykły posiłek zamienia się w przyjemny rytuał.

Południowy Tyrol
Autor: Julia Mościńska

Południowy Tyrol to prawdziwa kraina jabłek

Podczas pobytu, oprócz winnic, trudno nie zauważyć sadów. Są praktycznie wszędzie. Jadąc samochodem, spacerując lub wyglądając przez okno, co chwilę widziałam kolejne rzędy jabłoni. Nic dziwnego, że jabłka są jednym z symboli Południowego Tyrolu. Powstają z nich nie tylko soki, ale również pyszne przetwory, desery i wiele lokalnych produktów. 

Jednak największe wrażenie zrobiły na mnie naturalne soki. Bez nadmiaru cukru, bez sztucznego posmaku. Po prostu smak owoców zamknięty w butelce, który towarzyszył nam podczas wędrówek i podróży po Południowym Tyrolu. Wychodząc z gospodarstwa, zawsze braliśmy jedną butelkę ze sobą.

Południowy Tyrol
Autor: Julia Mościńska/ Materiały prasowe

Nie można zapomnieć o tym, że Południowy Tyrol to również region słynący z winnic. Winorośle otaczają większość miejscowości, a krajobraz pełen zielonych wzgórz wygląda momentami jak z pocztówki. Jako miłośniczka tego trunku, miałam okazję odwiedzić kilka miejsc związanych z produkcją wina i szybko zrozumiałam, że dla mieszkańców jest ono czymś więcej niż tylko dodatkiem do kolacji. Degustacje odbywają się tam bez pośpiechu. Rozmawia się o aromatach, sposobach produkcji i historii konkretnych szczepów. Osoby, które nie są ekspertami od win, mogą wiele się nauczyć i spojrzeć na ten temat z zupełnie innej perspektywy. To świetne miejsce, by odkrywać kulturę wina w spokojny, świadomy sposób i nauczyć się doceniać jego smak oraz różnorodność.

Południowy Tyrol
Autor: Julia Mościńska

Lokalne produkty i jakość

To naturalne, że Włochy kojarzą nam się z pizzą i pyszną pastą. Jednak w Południowym Tyrolu warto podejść do tematu jedzenia w jeszcze bardziej lokalny sposób. 

Sery produkowane w niewielkich gospodarstwach, domowe przetwory, świeże owoce, regionalne wędliny i pieczywo przygotowywane według tradycyjnych receptur nie są tutaj elementem marketingu. Są po prostu częścią codziennego życia. I chyba właśnie dlatego smakują tak dobrze. Zaskakujące było również dla mnie zaopatrzenie w sklepach. To nie był mój pierwszy pobyt we Włoszech, dlatego spodziewałam się tego, co mogę spotkać na sklepowych półkach. Jednak nic bardziej mylnego. Większość produktów była dla mnie zupełną nowością. Dlaczego? Zarówno w lokalnych jak i nieco większych sklepach, właściciele stawiają na zaopatrzenie lokalnymi towarami i wyrobami.

Południowy Tyrol
Autor: Julia Mościńska

Porównując lokalne smaki do tych, które znam z Polski, zauważyłam jedną ciekawą rzecz. W Południowym Tyrolu stawia się przede wszystkim na jakość składników i ich naturalny smak. Nie ma tu potrzeby komplikowania dań lub ukrywania produktów pod wieloma dodatkami. Wystarczy dobry ser, świeże pieczywo, kilka plastrów lokalnej wędliny i kieliszek wina, by stworzyć posiłek, który zapada w pamięć. Ta prostota bardzo mnie urzekła.

Po powrocie do Polski długo wspominałam poranki z widokiem na góry, kosze pełne lokalnych produktów i spacery między winnicami. Oczywiście przywiozłam ze sobą zdjęcia. Ale jeszcze bardziej zapamiętałam smaki świeżo wyciskanego soku jabłkowego, lokalnych serów, aromatycznego pieczywa i win degustowanych w miejscu, gdzie powstają.

Południowy Tyrol
Autor: Julia Mościńska

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki