Spis treści
Jaka jest historia faworków?
Faworki z przepisu babci przypomniały raczej pączki. Były grube, puszyste i miękkie. Takie były też początki tego karnawałowego przysmaku. Legenda głosi, że powstały przez przypadek. Młody, roztargniony cukiernik niechcący wrzucił do rozgrzanego oleju wąski pasek ciasta na pączki. Ciasto ukształtowało się w warkocz, a po doprawieniu cukrem okazało się, że nieuwaga zaowocowała smakowitym ciastkiem. Nazwa „faworki” pochodzi od francuskiego słowa „faveur”, oznaczającego wąską wstążeczkę. Mogłoby się więc wydawać, że ojczyzną tego przysmaku jest Francja, jednak w rzeczywistości wywodzi się on z Niemiec i Litwy. Z kolei nazwa „chrust” ma słowiańskie pochodzenie. Kruche ciasto faworków mogło się kojarzyć z suchym opałem zbieranym w lesie. Chociaż, jak wspomniałam wyżej, faworki z kruchym ciastem nie miały nic wspólnego. Przygotowywano je z ciasta na pączki, przez co były ciężkie i tłuste. Później z ciasta lanego i biszkoptowego, aż wreszcie z ciasta zbijanego, dzięki czemu chruściki są lekkie i chrupiące.
Faworki miękkie i puszyste jak u babci. Ten składnik to przepis na sukces
Żeby oszczędzić sobie pracy i przygotować faworki, które zadowolą zarówno miłośników miękkich i puszystych chrustów, jak i tych, którzy uwielbiają kruche ciastka, wystarczy dodać do ciasta ziemniaki. Ziemniaczane puree doda im miękkości, gdy ostygną. Usmażone i jeszcze ciepłe są chrupiące. Jeśli twoi goście zjawią się później, wystarczy je odgrzać w piekarniku. Takie ziemniaczane faworki można także przygotować w wytrawnej wersji. Do ciasta dodaj ulubione zioła i podawaj z rozmaitymi sosami.
Historia tłustego czwartku
Początki tłustego czwartku sięgają pogaństwa. W tym dniu świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. Witanie wiosny odbywało się na suto zakrapianych winem ucztach, na których nikt nie żałował sobie tłustych potraw, szczególnie mięs. Zagryzką były pączki przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną. W Małopolsce tłusty czwartek był niegdyś zwany Combrowym Czwartkiem. Tak wynika przynajmniej z legendy, tłumaczącej genezę tego święta. Podobno wziął swoją nazwę od Combra – burmistrza Krakowa, który żył w XVII w. Zapisał się w pamięci mieszkańców jako człowiek walczący z przekupkami handlującymi na krakowskim targu. Był on podobno niezwykle surowy, a nawet niesprawiedliwy i kiedy tylko znalazł okazję, wyznaczał handlarkom wysokie kary za niewielkie uchybienia. Według podań zły burmistrz zmarł właśnie w czwartek. Kiedy wieść o jego śmierci rozeszła się po mieście, handlarki zaczęły hucznie świętować. Od tej pory dzień ten nazywano w Krakowie Combrowym Czwartkiem.
Tłusty czwartek 2026. Kiedy wypada i jakie są tradycje?
Tłusty czwartek rozpoczyna ostatki, czyli ostatni tydzień karnawału, który trwa do środy popielcowej. Data tej tradycji jest ruchoma i zależy od tego, kiedy obchodzimy Wielkanoc. W 2026 roku zgodnie z tradycją będziemy objadać się pączkami w czwartek 17 lutego. Głównym zwyczajem w tłusty czwartek jest oczywiście zajadanie się słodkościami.Ciekawy opis obchodów tego święta znajdziemy w książce Zygmunta Glogera „Rok polski w życiu, tradycji i pieśni”. Autor opisuje ten dzień jako ten, kiedy można robić rzeczy, których nie wypadało robić w inne dni. Było to święto suto zakrapiane alkoholem, podczas którego spożywano nie tylko pączki, ale też „chrust, czyli faworki, chruścik, a u ludu reczuchy, pampuchy”. Oprócz tego w tłusty czwartek odbywały się pochody, mające przynieść uczestnikom szczęście i pomyślność. Podczas takiego marszu głośno grała muzyka, a na czele znajdowały się znane z obrzędów kolędniczych figury: kurka, turoń, koza, niedźwiedź, bocian, żuraw, konik. W województwie wielkopolskim do popularnych zwyczajów należała tak zwana pomyjka. Wierzono, że usługiwanie przy stole oraz gotowanie w tłusty czwartek zapewnia pomyślność i dobrobyt, oraz dobre zdrowie. Dlatego też podczas kolacji w tłusty czwartek wszyscy usługiwali sobie wzajemnie oraz pomagali pani domu w przygotowywaniu sutych dań. Większość zwyczajów związanych z tym świętem odeszła już w niepamięć, ale nadal w tłusty czwartek w całej Polsce spożywa się pączki i faworki. Jeśli jesteśmy przesądni, to według popularnej tradycji w tłusty czwartek powinniśmy zjeść chociaż jednego pączka, by zapewnić sobie szczęście na kolejny rok.
Tłusty czwartek na świecie
Tłusty czwartek to nie tylko Polska tradycja karnawału. W wielu krajach istnieją przeróżne wariacje tego święta. Np. Niemiecka wersja tłustego czwartku to specjalność Nadrenii. Tu nacisk jest postawiony przede wszystkim na dobrą zabawę. W tzw. babski karnawał panowie nie powinni pojawiać się na ulicach w krawatach – mogą one zostać obcięte przez czyhające z nożyczkami panie. Strata może okazać się nie tak wielka, bo rekompensatą powinien być buziak. Na ulicach miast odbywają się korowody i defilady z muzyką i przebierańcami. Francuzi świętują w ostatni dzień karnawału. Francuski mardi gras, czyli tłusty wtorek, to okazja do najedzenia się nie tylko pączkami i przypominającymi polskie faworki des merveilles, ale także goframi a przede wszystkim — naleśnikami — z bitą śmietaną, konfiturami czy tradycyjnymi crepes suzette z sosem pomarańczowym. Dzień przed Środą Popielcową ucztują także Brytyjczycy. W naleśnikowy wtorek odbywa się pancake race – wyścig, łączący bieg z podrzucaniem naleśnika na patelni. Pancake tuesday (lub shrove tuesday) to również zwyczaj obchodzony w Australii, Kanadzie, USA czy Nowej Zelandii. Przed rozpoczęciem postu nie próżnują także Skandynawowie. Najadają się do syta słynnymi drożdżówkami z cynamonem i słodkimi, do złudzenia przypominającym naszego ptysia, bułeczkami z masą migdałową i bitą śmietaną.